Sytuacja na Bliskim Wschodzie się nie uspokaja. Ostatniej nocy, mimo wcześniejszych zapowiedzi, Iran ponownie zaatakował kraje Zatoki Perskiej. Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu kilkunastu dronów. Uderzono też w cele w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Bahrajnie spadające odłamki doprowadziły do pożaru magazynu.
Amerykański dziennik „Wall Street Journal” przywołuje prognozy saudyjskich urzędników, wedle których zakłócenia w Cieśninie Ormuz mogą spowodować jeszcze większe podwyżki cen ropy. Te spadły dziś po tym, jak premier Izraela Benjamin Netanjahu wskazał, że wojna z Iranem może skończyć się szybciej niż planowano. Wcześniej ceny gwałtownie wzrosły po atakach na infrastrukturę energetyczną w regionie, m.in. na pole gazowe South Pars.
