„Poszukujemy i znajdujemy rozwiązania w związku z nową taktyką, polegającą na przelotach Shahedów na bardzo małych wysokościach” – przekazał generał Syrski w komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram.

Według relacji ukraińskich wojskowych część dronów porusza się obecnie nawet poniżej 100 metrów nad ziemią. Taki profil lotu znacząco utrudnia ich wczesne wykrycie przez klasyczne systemy obrony przeciwlotniczej. Rosja ma również stosować zmasowane ataki całymi grupami bezzałogowców, co ma przeciążać ukraińskie systemy obrony.

Ukraińska armia odpowiada rozwijaniem nowych metod przeciwdziałania. Coraz większą rolę odgrywają drony przechwytujące, które mają zwalczać rosyjskie bezzałogowce w powietrzu. Według danych ukraińskiego dowództwa w lutym wykonano ponad 6300 misji takich maszyn, a ich operatorzy zestrzelili ponad 1500 rosyjskich dronów różnych typów.

W siłach zbrojnych Ukrainy trwają obecnie intensywne szkolenia operatorów nowych systemów bezzałogowych, a także tworzone są wyspecjalizowane jednostki obrony przeciwlotniczej wyposażone w drony przechwytujące.

Rosyjskie Shahedy – produkowane w Iranie i w Rosji znane jako „Gierań” – są używane w wojnie od jesieni 2022 roku. Bezzałogowce te stały się jednym z głównych narzędzi ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną, obiekty wojskowe i miasta położone daleko od linii frontu. Ich stosunkowo niska cena oraz możliwość używania w dużych falach sprawiają, że są wykorzystywane do przeciążania obrony przeciwlotniczej.

Eksperci podkreślają, że zmiana taktyki świadczy o trwającym „wyścigu adaptacyjnym” między obiema stronami konfliktu. Każda nowa metoda ataku szybko prowadzi do opracowywania kolejnych sposobów obrony.