Już na wstępie Sałek nie pozostawia złudzeń co do skali problemu. „To jest w ogóle poważny problem” – podkreśla, wskazując na narastającą presję regulacyjną i nowe obowiązki nakładane na sektor leśny. Jego zdaniem mamy do czynienia z procesem, który wykracza poza standardową politykę ochrony przyrody. „Nakładane są kolejne obowiązki w ramach rzekomej ochrony przyrody” – zaznacza.
Polityk szczególnie krytycznie ocenia wyłączenie znacznych obszarów z gospodarki leśnej. Jak wskazuje, „moratorium – czyli wyłączenie z gospodarki leśnej blisko 100 tys. hektarów” oraz plany dalszego ograniczania działalności mogą mieć dramatyczne skutki. W jego ocenie „wyłączenie 20 proc. lasów z powierzchni gospodarowania to będzie zabójstwo dla tej firmy”.
Ekspert przypomina, że model gospodarki leśnej w Polsce przez lata był budowany jako system zrównoważony – łączący funkcje przyrodnicze, społeczne i ekonomiczne. Tymczasem obecne działania – jak twierdzi – burzą tę równowagę. „Dzisiaj podstawowe dokumenty (…) są łamane” – mówi, odnosząc się do planów urządzania lasu, które stanowią fundament zarządzania zasobami leśnymi.
W jego opinii problem ma również wymiar systemowy i polityczny. „Jak patrzę na te działania (…) to wygląda mi to na – pod płaszczykiem ekologii oczywiście – doprowadzenie Lasów Państwowych do bankructwa i przygotowanie do wrogiego przejęcia” – ocenia. To jedno z najmocniejszych stwierdzeń w całej rozmowie, które pokazuje skalę obaw formułowanych przez byłego wiceministra środowiska.
W rozmowie pojawia się także wątek tzw. „starolasów” – nowej kategorii obszarów, które mają być wyłączane z użytkowania. Sałek zwraca uwagę na chaos organizacyjny i brak przejrzystości w procesie ich wyznaczania. „Nikt nie chce się przyznać, kto przygotował te wytyczne” – mówi, dodając, że działania te mają charakter „pozamerytoryczny, polityczny”.
Jak stwierdza, brak ingerencji człowieka w las może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. „Jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której te starolasy (…) będą rozsadnikiem różnych chorób i szkodników” – ostrzega, przywołując przykład Puszczy Białowieskiej.
Sałek odnosi się również do kontekstu międzynarodowego, wskazując na wpływ polityki Unii Europejskiej. „Tendencje w Unii Europejskiej (…) postępują także w tej sferze środowiskowej i przyrodniczej” – zauważa, dodając, że decyzje dotyczące lasów mogą w praktyce oznaczać ograniczenie suwerenności państwa. W jego ocenie „ten, kto będzie rządził polskimi lasami, ten rządzi krajem”.
Nie brakuje także odniesień historycznych. „Już mieliśmy kilka transformacji stoczni czy hut w Polsce, to wiemy, jak to się skończyło” – przypomina, wskazując, że podobny scenariusz może dotknąć także sektor leśny, jeśli zmiany pójdą w niewłaściwym kierunku.
Na zakończenie apeluje o mobilizację społeczną i ochronę majątku narodowego. „Trzeba bronić swojej własności” – podkreśla, zachęcając do udziału w inicjatywach mających na celu ochronę Lasów Państwowych.
