We wpisie na x.com zaznacza, że sam fakt złożenia „ślubowania” z naruszeniem art. 4 ust. 1 ustawy z 2016 roku o statusie sędziów TK i niw e obecności prezydenta jest oczywistą wadą, która nie może skutkować przyjęciem, że doszło do nawiązania stosunku służbowego sędziego TK zgodnie z art. 5 – pisze. Dodaje:

„Tym samym mamy osoby, które obecnie nie mogą orzekać”.

Podkreślił, że jeśli strona rządowa twierdzi inaczej, to dla każdego kto przeczyta ustawę będzie jasne, że nie są to prawidłowo powołani i umocowani sędziowie:

„Będą na zawsze sędziami-nie sędziami. Tym samym ich status jest obarczony wadą dyskwalifikującą, którą może «naprawić» jedynie złożenie ślubowania «wobec Prezydenta».”

Dalej mecenas stawia pytanie – co, jeśli Prezydent zaprosi teraz 4 sędziów do Pałacu. W jego ocenie wyjścia są dwa – jeśli przyjdą, oznacza to, że sami uznają siebie za wadliwie umocowanych do orzekania, a złożone wcześniej „ślubowanie” w obecności dziennikarzy TVP „w likwidacji” nie jest wystarczające. Drugie wyjście to:

„nie przyjdą, to będzie oznaczało to odmowę złożenia ślubowania, co skutkuje zrzeczeniem urzędu zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy ustawy z 2016 r. o statusie sędziów TK”.

„Szach i mat” – podsumowuje autor wpisu.