Nowe przepisy przewidywały powołanie Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich, 16 wojewódzkich rzeczników przy kuratorach oświaty oraz szkolnych rzeczników praw uczniowskich. Dopuszczano także możliwość tworzenia rzeczników powiatowych i gminnych. Projekt miał też porządkować katalog praw, wolności, obowiązków i kar uczniów.

Prezydent przyznał, że ochrona praw uczniów jest ważna, ale uznał, że ta ustawa nie poprawiłaby sytuacji w szkołach. Według komunikatu Kancelarii Prezydenta RP nowe regulacje „zwiększą biurokrację i doprowadzą do ideologizacji systemu oświaty”. Nawrocki ocenił również, że powstałaby „szkolna prokuratura od tropienia anonimowych donosów”.

„Polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu” – podkreślił prezydent, uzasadniając weto.

To mocny sygnał sprzeciwu wobec coraz częstszej praktyki obecnego rządu, który zamiast wzmacniać istniejące instytucje, próbuje tworzyć kolejne urzędy, procedury i stanowiska. Polska szkoła ma już kuratoria, dyrektorów, rady pedagogiczne, samorządy uczniowskie, rzeczników praw dziecka oraz sądy administracyjne i powszechne. Nakładanie na ten system kolejnych poziomów kontroli groziłoby chaosem, kosztami i paraliżem wychowawczym.

Krytycy ustawy od początku wskazywali, że pomysł rzeczników praw uczniowskich może osłabić autorytet nauczyciela i dyrektora. W praktyce każda decyzja dotycząca dyscypliny, oceny zachowania czy organizacji życia szkoły mogłaby stać się przedmiotem formalnej skargi. Zamiast rozwiązywać konflikty w klasie i szkole, system zachęcałby do przenoszenia ich do kolejnych urzędowych struktur.

Rząd argumentował, że projekt miał uporządkować prawa i obowiązki uczniów. Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreślało wcześniej, że chodzi o pierwszy ustawowy katalog praw uczniowskich oraz stworzenie systemu ich ochrony. Jednak nawet szczytny cel nie usprawiedliwia budowania nadmiarowego prawa, zwłaszcza gdy jego skutkiem może być większa biurokracja i kolejne wydatki publiczne.

Nowelizacja była popierana przez część organizacji pozarządowych i środowisk uczniowskich, które nazywały ją przełomową. Prezydent uznał jednak, że szkoła bardziej potrzebuje stabilnych zasad, wysokiego poziomu nauczania i wzmocnienia relacji między nauczycielem, uczniem i rodzicem niż nowej sieci urzędników.

***

Tego samego dnia prezydent poinformował także o rozpatrzeniu kolejnych ustaw. Karol Nawrocki podpisał pięć aktów prawnych: nowelizację Prawa oświatowego dotyczącą spółdzielni uczniowskich, ustawę o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, zmiany w Kodeksie postępowania karnego i Kodeksie karnym skarbowym, nowelizację Kodeksu postępowania karnego dotyczącą m.in. Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz ustawę deregulacyjną w energetyce.

Pałac Prezydencki podkreśla, że ustawa metropolitalna dla Pomorza obejmie 61 samorządów i blisko 1,6 mln mieszkańców. Prezydent wskazywał też, że wprowadzono zabezpieczenia dla mniejszych gmin oraz środki na współpracę z uczelniami i badania naukowe.

Drugie weto dotyczy ustawy o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki oraz niektórych innych ustaw. Prezydent odmówił jej podpisania, wskazując na wątpliwości wobec zaproponowanych rozwiązań.

Karol Nawrocki skierował również do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym. Jak wyjaśnia Kancelaria Prezydenta, chodzi o kontrolę prewencyjną, ponieważ rząd wielokrotnie zmieniał przepisy dotyczące tego samego zagadnienia, a przedsiębiorcy mieli otrzymać zaledwie dwa tygodnie na dostosowanie się do nowych regulacji. To kolejny przykład problemu nadmiarowej i niestabilnej legislacji, która zamiast porządkować państwo, przerzuca koszty chaosu prawnego na obywateli oraz firmy.