Przez długi czas był on przedstawicielem tej części żydowskiej inteligencji, która wierzyła w możliwość „islamskiego oświecenia”. Zakładał nieuchronność czegoś w rodzaju przemiany duchowej w islamie w zachodniej Europie na wzór „Haskali”, czyli oświeceniowego przewrotu wśród Żydów niemieckich na przełomie XVIII i XIX wieku. Dziś, o czym świadczy jego ostatni felieton na łamach „Die Welt”, zaczyna on tracić tę nadzieję.

De Winter pisze: „Nowe statystyki ujawniają drastyczną radykalizacje młodych muzułmanów. Niemcy muszą zmierzyć się z niewygodnym pytaniem, czy zaimportowały sobie problem integracyjny. De Winter powołuje się na opracowanie o nazwie „Monitoring System and Transfer Platform for Radicalization”, który zajął się światopoglądem muzułmanów poniżej 40-go roku życia żyjących w Niemczech. Raport sporządzono na zamówienie ministerstwa spraw wewnętrznych RFN.

Co z niego wynika?

De Winter pisze: „Szczególnie zainteresowały mnie dane dotyczące antysemityzmu. Moim zdaniem są one wskaźnikiem stopnia integracji. Każdy, kto w dzisiejszych Niemczech nienawidzi Żydów bardziej niż jest to uważane za normalne (to żart, który Żydzi sobie opowiadają) wyraźnie wykazuje brak zrozumienia historii i współczesnej świadomości niemieckiej”. I oto prezentowane przez de Wintera z raportu. O ile w 2021 roku badania przeprowadzone wśród całej populacji Niemiec wykazało, że „wyraźnie antysemickie poglądy miało jedynie 3,5% badanych o tyle do 2025 roku liczba ta wzrosła do 7,2%. Jak pisze de Winter: „Muszę zatem założyć, że w moich ukochanych niemieckich miastach spotkam jednego żydożercę na 14-tu przechodniów. Jeśli jednak dodać do liczby wyraźnych antysemitów także osoby przejawiające ukryte formy postaw antysemickich oznacza to, że bezpośredni i pośredni hejterzy tworzą łącznie 14,5% dorosłej populacji w Niemczech. To już jeden na siedmiu. Co więcej raport wskakuje, że ów wzrost obserwowany od 2021 roku  jest gównie zasługa młodszych respondentów. Wśród osób poniżej 40-go roku życia odsetek osób otwarcie antysemickich to już 9,5%. Co więcej raport wskazuje że do 2025 roku aż 27,2% wszystkich  muzułmanów mieszkających w Niemczech przejawia jawne postawy antysemickie.  Dla porównania jeszcze w 2021 roku odsetek ten wynosił 12,5% czyli mniej niż połowę.

Omawiany raport wskazuje też, że 33,6% muzułmanów poniżej 40-go roku czyli w wieku od 18 do 39 lat – to ukryci lub skrywani zwolennicy islamizmu. 45,1% muzułmanów w tej grupie wiekowej to jawni lub skrywani islamiści, z czego 11,5% to islamiści jawni. De Winter puentuje wnioski z raportu tak:  „Oznacza to że musze być ostrożny z każdą parą muzułmanów, ponieważ połowa z nim to osoby nienawidzące  Żydów”. 

Oczywiście holenderski dziennikarz i reżyser nie kryje, że przełomem był 7 października 2023 roku, kiedy to atak z Gazy na Izrael 7 października sprowokował inwazję Izraela na strefę Gazy. Istotnie, brutalność armii izraelskiej ośmieliła ukrytych dotąd przeciwników Izraela do wyjścia ze swymi poglądami z otwartą przyłbicą pod hasłem moralnego usprawiedliwienia dla antysemityzmu z racji brutalności premiera Netanjahu w trakcie akcji odwetowej.

To samo zjawisko można zauważyć w Polsce. Potępienie dla bezwzględności izraelskich władz uznawane jest za alibi do wygłaszania uwag z arsenału starego antysemityzmu. Pod tym względem realia za Odrą różnią się od Realiów nad Wisłą jedynie wielkością społeczności muzułmańskiej w Niemczech. A dla takich osób jak de Winter najbardziej niepokojące jest to, ze najbardziej antysemicka grupa młodych muzułmanów w wieku od 18 do 40-tu lat stanowi od 40 do 55% całej populacji muzułmańskiej. Około od 2,5 do 3,5 mln muzułmanów w Niemczech to osoby od 18 do 40 lat. Oznacza to, że proces radykalizacji będzie jeszcze przyspieszać. De Winter nie zdradza, czy już pakuje walizki. Na razie pisze przepojone głębokim pesymizmem felietony.