Donald Trump parę dni temu groził uderzeniem na irańskie elektrownie i – z charakterystyczną dla siebie hiperbolą – mówił o ich „całkowitym unicestwieniu”. W odpowiedzi Iran zagroził uderzeniem w elektrownie w sojuszniczych dla USA państwach Zatoki Perskiej, a także – co istotniejsze – w stacje odsalania wody morskiej, bez których kraje te nie będą mieć wody słodkiej.

Trump oświadczył następnie, że przesunie w czasie o 5 dni ataki na irańskie elektrownie. W międzyczasie obydwie strony podawały sprzeczne informacje o toczących się rokowaniach pokojowych. Trump mówił, że rozmowy trwają i idą do przodu, Irańczycy zaś stanowczo zaprzeczali, aby jakiekolwiek negocjacje miały miejsce, oskarżając Trumpa o spekulacja na rynku handlu ropą naftową.

Na prośbę irańskiego rządu ogłaszam, że wstrzymuję zniszczenie elektrowni o 10 dni do 6 kwietnia 2026 roku, do godziny 20 czasu wschodniego” – napisał dzisiaj Trump na swojej platformie Truth Social.

Rozmowy trwają i wbrew błędnym oświadczeniom podających fake newsy mediów i nie tylko, że jest inaczej, idą one bardzo dobrze” – dodał.