Adam Bujak podkreśla ponadto, że prezydent Nawrocki specjalnie zostawił Zełeńskiemu trochę czasu, aby ten miał pewne pole manewru i mógł się wycofać ze swojej skandalicznej decyzji. Jak wiemy, prezydent Ukrainy tego nie zrobił. “Nie mogliśmy zrobić tego pochopnie i nagle, mimo że w ostatnich tygodniach dostawałem mnóstwo telefonów z pytaniami, dlaczego Order jeszcze nie został odebrany. Daliśmy czas stronie ukraińskiej, choć nikt z nas nie wierzył, że Zełeński skorzysta z propozycji pana prezydenta Karola Nawrockiego,” tłumaczy Adam Bujak.

Dalej fotograf papieski i członek Kapituły Orderu Orła Białego nie ukrywa, że decyzja Ukrainy o dalszej gloryfikacji UPA jest dla Polski bardzo bolesna: “Nie spodziewałem się, że można nazwać jednostkę wojskową na cześć bandytów wołyńskich, którzy mordowali niewinnych Polaków - siekierami, młotami, wszystkim co się dało, aby mordować w sposób najbardziej przerażający. Przecież oni chcieli nie tylko zabić, ale wymęczyć Polaków. To że Zełeński ku czci takich ludzi nazwał swoją armię jest ogromną niegodziwością. Dlatego Order Orła Białego należało odebrać prezydentowi Ukrainy.”

Wreszcie Adam Bujak dodaje, że kult UPA na Ukrainie pozostaje wciąż żywy: “Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Na przykład we Lwowie obok prawdziwych żółto-niebieskich flag ukraińskich wciąż powiewają także te czerwono-czarne płachty. Jest to nikczemne,” mówi Adam Bujak, który przyznaje, że jeszcze w 2022 roku sądził, że prezydent Zełeński może zostać bohaterem narodowym. “Przez pierwsze pół roku wojny na to się zapowiadało. Nie przewidziałem, że dojdzie do takiej hańby. Bardzo żałuję, że mu przyznaliśmy w ogóle Orła Białego. Żałuję od tego czasu, gdy prezydent Andrzej Duda przemawiałw ONZ, a Zełeński ostentacyjnie wyszedł. Nie widzę możliwość pojednania naszych narodów, aczkolwiek bardzo bym tego pragnął, bo przecież zarówno Polska jak i Ukraina muszą się mierzyć z bestią rosyjską” kończy Adam Bujak.