W opublikowanym wpisie Szymon Hołownia stwierdził, że działania odwetowe wobec Ukrainy nie przyniosą oczekiwanych skutków. „Karol Nawrocki chciał, żeby działania odwetowe Polaków zabolały Ukraińców. Otóż one ich nie zabolą, zabolą nas” – napisał polityk. Według niego Polska może utracić wpływy polityczne i gospodarcze, a kontrakty związane z odbudową Ukrainy mogą trafić do firm z innych państw europejskich. Hołownia przekonywał również, że spory historyczne powinny być rozwiązywane przede wszystkim drogą dyplomatyczną.
Na te słowa ostro zareagował poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki. „To kolejna infantylna, oderwana od polskiej racji stanu wypowiedź człowieka, który najwyraźniej wciąż nie dorósł do sprawowania jakiejkolwiek poważnej funkcji w państwie polskim” – napisał parlamentarzysta. Matecki podkreślił, że Polska ma obowiązek bronić pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej i reagować na wszelkie formy gloryfikacji UPA.
Szczególnie mocno wybrzmiały jego słowa dotyczące argumentacji Hołowni. „Mówienie, że odebranie orderu za gloryfikację UPA »zaboli nas, a nie Ukrainę«, to logika lokaja, nie męża stanu” – stwierdził poseł PiS. Dodał również, że Wołyń nie jest jedynie historycznym sporem, lecz tragedią dziesiątek tysięcy polskich obywateli. „To kobiety, dzieci, starcy, całe rodziny mordowane w najbardziej bestialski sposób” – podkreślił Matecki.
Spór wywołał także reakcję po stronie ukraińskiej. Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar poinformował o zwrocie Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP, argumentując, że decyzja wobec Wołodymyra Zełenskiego została odebrana na Ukrainie jako gest wymierzony nie tylko w prezydenta, ale również w cały naród ukraiński. Podobne deklaracje złożyli wcześniej minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha oraz szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow.
To kolejna infantylna, oderwana od polskiej racji stanu wypowiedź człowieka, który najwyraźniej wciąż nie dorósł do sprawowania jakiejkolwiek poważnej funkcji w państwie polskim.
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) June 20, 2026
Były Marszałek Sejmu nie rozumie podstawowej rzeczy: państwo, które nie potrafi bronić własnej…
