„Wznowienie wojny między Iranem a Stanami Zjednoczonymi jest prawdopodobne. Dowody wskazują, że Stany Zjednoczone nie wywiązują się z żadnych składanych obietnic ani porozumień” – powiedział Mohammad Jafar Asadi, przedstawiciel irańskiego centralnego dowództwa. Jego słowa zacytowała irańska agencja prasowa Fars.
Z kolei Gholamhossein Mohseni Ejei, szef irańskiego resortu sprawiedliwości, mówił w piątek, że Iran nie unika negocjacji, ale i nie zaakceptuje prób narzucenia mu warunków pokoju.
Trump oświadczył z kolei, że władze Iranu chcą zawrzeć porozumienie i poczyniły w tym kierunku istotne kroki, jednak amerykański prezydent nie jest usatysfakcjonowany irańskimi propozycjami. Te zaś zakładały gwarancje niewznawiania ataków przez USA i Izrael, w zamian za odblokowanie Cieśniny Ormuz wraz z jednoczesnym zniesieniem blokady morskiej Iranu przez USA.
W dalszej kolejności przedmiotem rozmów miałoby być ograniczenie irańskiego programu nuklearnego w zamian za zniesienie sankcji. Teheren domagałby się jednak prawa do wzbogacania uranu w celach pokojowych.
„W ramach tych ustaleń negocjacje dotyczące bardziej skomplikowanej kwestii jądrowej zostały przeniesione do ostatniego etapu, aby stworzyć bardziej sprzyjającą atmosferę” – powiedział agencji Reuters anonimowy urzędnik.
„Czy chcemy ich po prostu zmiażdżyć i pozbyć się ich na zawsze, czy też spróbować zawrzeć porozumienie?” – mówił Trump. Dodał, że nie chciałby wybierać pierwszej opcji.
Tymczasem po obydwu stronach panuje pełna gotowość do wznowienia walk. Do Iranu w ostatnich tygodniach przylatywały duże liczby chińskich samolotów transportowych, zaś w internecie i w mediach społecznościowych panują spekulacje co do tego, czy samoloty te nie przywoziły pomocy wojskowej na Irańczyków.
