„Wszyscy musimy zrobić wszystko, co konieczne, aby odwrócić ten katastrofalny trend” – dodał Tusk.
Tusk napisał swój komentarz niedługo po tym, jak decyzję Pentagonu skomentował szef niemieckiego resortu obrony Boris Pistorius, wskazując, że była ona „do przewidzenia”.
Amerykanie mają wycofać z Niemiec 5 tys. swoich żołnierzy, którzy wrócą do Stanów Zjednoczonych. Stamtąd mogą trafić na misję zagraniczną w rejonie Indo-Pacyfiku.
Słowa Tuska dosadnie skrytykował były premier Leszek Miller.
„To są słowa absolutnie w niczym nie oparte na faktach” – powiedział Miller na antenie Polsatu. Zwrócił uwagę na fakt, że wycofywanych 5 tys. żołnierzy trafiło do Niemiec jako wzmocnienie tuż po wybuchu wojny na Ukrainie.
„Były czasy, że kontyngent amerykański w Niemczech był mniejszy i nikt nie robił z tego problemu, nikt nie rozdzierał szat” – zauważył Miller.
„Jeżeli dowiemy się, że z Hiszpanii i Włoch również odejdzie część przynajmniej amerykańskich, to będzie ten sam sposób myślenia (Trumpa - red.) – „nie chcieliście mnie pomóc, to ja nie mogę przejść na tym do porządku dziennego” – dodał.
