Od miesięcy trwają rozmowy dotyczące wizyty Witkoffa i Kushnera na Ukrainie. Taka wizyta miałaby stanowić nowy impuls w negocjacjach rosyjsko-ukraińsko-amerykańskich, w których ma obecnie miejsce patowa sytuacja.
Witkoff i Kushner dotychczas nie odwiedzili jednak Kijowa. Wielokrotnie za to pojawili się w Moskwie, gdzie rozmawiali z Władimirem Putinem. Ukraińcy są tym faktem poirytowani.
„To brak szacunku przyjeżdżać do Moskwy, a omijać Kijów” – powiedział Zełenski. Inni ukraińscy urzędnicy mówią wprost o braku szacunku oraz braku równowagi w stosunkach dyplomatycznych.
Jak czytamy na łamach Kyiv Independent, taka postawa administracji amerykańskiej wynika z wybuchu wojny w Iranie i związanej z tym całkowitej zmiany priorytetów polityki zagranicznej USA.
„Sytuacja w Stanach Zjednoczonych nie sprzyja obecnie zaangażowaniu w sprawy ukraińskie, właśnie z powodu wojny z Iranem” – mówi dla Kyiv Independent jeden z ukraińskich urzędników.
Problemem, szczególnie dla Witkoffa, jest ponadto fakt, że do Kijowa można obecnie dotrzeć jedynie koleją, nie jest bowiem możliwa podróż lotnicza do tego miasta.
Tym niemniej, Kushner i Witkoff powinni w najbliższym czasie wygospodarować znacznie więcej czasu na wizytę u naszych wschodnich sąsiadów. Irańczycy bowiem nie mają zamiaru negocjować z tandemem rodziny i byłych partnerów biznesowych Trumpa, zarzucając im ponadto działania w interesie Izraela. To ostatnie nie powinno dziwić, ponieważ Kushner to praktykujący ortodoksyjny Żyd.
