W Święto Narodowe Trzeciego Maja, upamiętniające uchwalenie 3 maja 1791 roku Konstytucji Rzeczypospolitej Obojga Narodów, prezydent Karol Nawrocki powoła pierwszych członków Rady ds. nowej Konstytucji przy Prezydenckie RP. Rada ta ma wypracować zapowiedziany przez głowę państwa na początku kadencji projekt nowej ustawy zasadniczej.
O tym, że „ostatnie dziewięć miesięcy tzw. kohabitacji, a więc współrządzenia premiera i prezydenta z wrogich sobie obozów politycznych, dobitnie pokazuje, że Konstytucja z 1997 roku wymaga zasadniczej zmiany” pisze na łamach Wirtualnej Polski Marcin Mastalerek.
- „Konflikt tzw. małego i dużego pałacu paraliżuje państwo, pozbawia nas szans rozwojowych, wreszcie jest niebezpieczny dla Polski i jej obywateli, zwłaszcza w czasie wojny toczonej u naszych granic”
- podkreśla współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy.
W przekonaniu polityka, sprawne zarządzanie państwem i przeprowadzanie kluczowych reform jest niemożliwe, kiedy „rząd i prezydent nawzajem się blokują”.
- „Tymczasem obecna konstytucja jest do tego wręcz stworzona”
- zauważa.
Dlatego, zdaniem autora, bez zmiany tej konstytucji „Polska traci swoje szanse na dalszy rozwój, a potencjał tkwiący w Polakach jest i będzie trwoniony”.
- „Dlatego czas to zmienić. To Polacy powinni zdecydować, jakiego chcą systemu władzy: prezydenckiego czy kanclerskiego, opartego na silnej pozycji szefa rządu”
- stwierdza Mastalerek.
Polityk postuluje, by razem z najbliższymi wyborami parlamentarnymi przeprowadzić referendum, w ramach którego Polacy będą mogli podjąć decyzję w tej sprawie.
- „Dlatego w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja rozpoczynam prace nad powołaniem Komitetu Obywatelskiego, który będzie zbierał pół miliona podpisów pod wnioskiem o referendum obywatelskie”
- zapowiedział.
