Zgodnie z art. 89 Konstytucji, „ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie”, gdy umowa ta dotyczy „znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym”. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, na mocy której rządzący chcieli wziąć udział w programie SAFE, czyli zaciągnąć ponad 40 mld euro w ramach unijnej pożyczki. Koalicja rządząca postanowiła jednak nic nie robić sobie ze sprzeciwu głowy państwa.
- „W ciągu kilkudziesięciu godzin podpiszemy tę umowę. Z naszej strony będą cztery podpisy: wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra finansów Andrzeja Domańskiego i dwóch przedstawicieli Banku Gospodarstwa Krajowego. Ze strony Komisji Europejskiej będą dwa podpisy: komisarza do spraw obronności Andriusa Kubiliusa i komisarza do spraw budżetu Piotra Serafina”
- zapowiedziała wczoraj wieczorem na antenie TVN24 Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. programu SAFE.
Prezydent nie zgodził się na udział Polski w programie, wskazując m.in. na obwarowanie pożyczki mechanizmem warunkowości, w ramach którego Komisja Europejska będzie mogła arbitralnie zatrzymać wypłatę środków, powołując się na zasady praworządności. Mimo takiej blokady, Polska będzie musiała spłacać wielomiliardowe zadłużenie. Wetując ustawę o SAFE, Karol Nawrocki jednocześnie zaproponował wspólnie z prezesem NBP prof. Adamem Glapińskim alternatywny mechanizm, który pozwoliłby na sfinansowanie planowanych w ramach SAFE przedsięwzięć zbrojeniowych bez konieczności zaciągania pożyczki, przy wykorzystaniu zasobów banku centralnego. Rządzący tym mechanizmem jednak nie byli zainteresowani.
