2. Przypomnijmy, że już podsumowanie roku 2025 na rynku pracy, potwierdzało, że sytuacja na rynku pracy pogarsza się przez cały okres rządów Donalda Tuska i to mimo przyzwoitego wzrostu gospodarczego, zarówno w w 2024 jak i 2025 roku, wynoszącego odpowiednio 3% PKB i 3,6% PKB. Właśnie w 2025 roku, nie tylko mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem stopy bezrobocia, ale także na koniec roku w stosunku do grudnia roku 2024, mieliśmy, aż o ponad 102 tysiące bezrobotnych więcej. Przypomnijmy, że od maja 2025 roku na rynku pracy w Polsce, odnotowaliśmy zjawisko, z którym nie mieliśmy do czynienia od 12 lat ( poza covidowym rokiem 2020), wyraźnego wzrostu bezrobocia, w sytuacji kiedy w okresie letnim, bezrobocie w naszym kraju, zawsze spadało. Według danych GUS w maju 2025 roku wyniosło ono 5%, w czerwcu już 5,2%, w lipcu 5,4% , a w sierpniu już 5,5%, a we wrześniu 5,6 %, a w grudniu wyniosło 5,7%,co oznacza liczbach bezwzględnych to już blisko 889 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, a więc o ponad 102 tys bezrobotnych więcej, niż w grudniu 2024 roku. Co więcej jak podawał GUS w tych miesiącach letnich, urzędy pracy w całym kraju rejestrowały średnio po około 100 tys nowych bezrobotnych, co oznaczało, że sytuacja na rynku pracy, niestety znacząco się pogorszyła.
3. Z kolei wg unijnej metody BAEL, biorącej pod uwagę tylko bezrobotnych aktywnie poszukujących zatrudnienia, na koniec I kwartału 2026 roku bezrobotnych w Polsce było 580 tys. osób, a stopa bezrobocia wyniosła 3,3%. Wprawdzie wg tej unijnej metody, liczba bezrobotnych w ujęciu rok do roku, zmniejszyła się o 20 tys. osób, ale struktura tego bezrobocia, ciągle świadczy o tym , że na rynku pracy, szczególnie trudno, mają ludzie młodzi. Otóż ze wspomnianej liczby 580 tysięcy osób aktywnie poszukujących pracy, aż 138 tysięcy czyli blisko 1/4 wszystkich, to byli ludzie młodzi w wieku 15-24 lata, co może ich skłaniać do poszukiwania pracy za granicą, podobnie jak to było za rządów pierwszego Tuska w latach 2008-2014. Potwierdza to zresztą obserwacja mediów społecznościowych, w których młodzi ludzie informują, że wysyłają setki swoich CV do różnego rodzaju instytucji i przedsiębiorstw i albo nie ma na nie żadnej reakcji, albo dostają uprzejmie odpowiedzi, że niestety nie ma u tych pracodawców, wolnych miejsc pracy.
4. I na koniec jeszcze jedno groźne zjawisko na polskim rynku pracy, gwałtownie rosnące zgłoszenia zwolnień grupowych, w 2025 roku taki zamiar pracodawcy zgłosili w odniesieniu do blisko 98 tysięcy pracowników. Były to zarówno duże spółki Skarbu Państwa jak PKP Cargo, czy Poczta Polska, ale także duże firmy handlowe jak Marco i Aldi, czy wielkie miedzynarodowe koncerny, które funkcjonowały do tej pory w Polsce przez specjalnych problemów, jak Shell, Fujitsu czy Heineken. Zwolnienia te dotyczyły głównie firm funkcjonujących w dużych miastach, przy czym swoiste trzęsienie ziemi dotyczyło Krakowa, gdzie w ramach zwolnień grupowych zgłoszono blisko 4 tysięcy pracowników w branżach, które do tej pory tylko zatrudniały i proponowały przyzwoite płace takich jak IT, księgowość i obsługa klienta. Ten proces zgłaszania zwolnień grupowych, nie skończył się wraz z końcem 2025 roku, w pierwszych miesiącach 2026 roku pracodawcy zgłosili zamiar zwolniej kolejnej grupy około 9 tysięcy pracowników, przy czym w tej dziedzinie liderem jest województwo mazowieckie, a na drugim miejscu województwo małopolskie, właśnie ze względu na zwolnienia grupowe w Krakowie. Jedną z głównych przyczyn tych zgłaszanych zamiarów zwolnień grupowych jest postępujący wzrost kosztów prowadzenia działalności w Polsce w tym przede wszystkim cen energii, ale także zmian technologicznych takich jak automatyzacja, czy wzrost zastosowań sztucznej inteligencji na stanowiskach pracy.
5. Mimo tych coraz mocniejszych negatywnych sygnałów z rynku pracy, nie ma żadnej reakcji rządu, co więcej okazuje się ,że w tegorocznym budżecie zdecydowano się zmniejszyć aż o 1,6 mld zł środki Funduszu Pracy na aktywne formy ograniczania bezrobocia. Dla premiera Tuska i ministra Domańskiego pogarszająca się sytuacja na rynku pracy nie jest żadnym ostrzeżeniem, ba to od spółek Skarbu Państwa, takich jak PKB Cargo, Poczta Polska zaczęła się fala zwolnień grupowych, a jej kontynuację zapowiadają kolejne duże spółki Skarbu Państwa.
