2. Przypomnijmy, że w roku 2022 w związku z agresją Rosji na Ukrainę gwałtownie wzrosły ceny wszystkich surowców energetycznych i w związku z tym rząd Morawieckiego obniżył stawki VAT i akcyzy na prąd elektryczny, paliwa , gaz i ciepło systemowe i te obniżone stawki obowiązywały aż przez 12 miesięcy, co oznaczało ubytki po stronie dochodowej budżetu, rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych. Rząd Morawieckiego jednak nie prowadził podatku od nadzwyczajnych zysków, aby zapełnić utratę dochodów podatkowych, a mimo tego deficyt budżetowy wyniósł w 2022 roku tylko 12,5 mld zł, podczas gdy za rządów Tuska, taki deficyt powstaje w ciągu zaledwie 10 dni. Teraz minister Domański finansując zaledwie przez 3 miesiące pakiet paliwowy, poświęcił na ten cel ok 4,5 mld zł, na co złożyło się 2,7 mld zł wpływów z VAT i 1,8 mld zł wpływów z akcyzy i natychmiast potrzebuje podatku od nadzwyczajnych zysków sektora paliwowego, żeby ten ubytek wyrównać.

3. Minister finansów Andrzej Domański uznał, że w związku ze wzrostem cen paliw wynikającego z konfliktu w Zatoce Perskiej, firmy produkujące paliwa i je sprzedające w naszym kraju od marca do września tego roku osiągnęły nadzwyczajne zyski, od których powinny odprowadzić 60% podatku dochodowego. Zgodnie z art 2 Konstytucji RP , który mówi, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym i z wywodzonej z tej zasady reguły, nie działania prawa wstecz, wynika, że wprowadzenie opodatkowania ustawą obowiązującą od sierpnia tego roku, ewentualnych zysków osiągniętych 5 miesięcy wcześniej w sposób wręcz rażący, łamie ten artykuł. Podczas wczorajszego I czytania na sali plenarnej, zwracałem na to uwagę w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości, co więcej podczas wczorajszych prac w komisji finansów publicznych, Biuro Legislacyjne Sejmu także podkreślało zastrzeżenia związane z art 2 Konstytucji RP, ale sejmowa większość koalicji 13 grudnia, kompletnie zignorowała te zastrzeżenia.

4. Ale oprócz złamania art 2 Konstytucji RP i wynikającej z tego niepewności prawnej, spowodowanej nagłym wprowadzaniem nowych obciążeń podatkowych, jest to także uderzenie w pewność obrotu gospodarczego, na co są szczególnie uwrażliwione firmy zagraniczne działające w Polsce. To także nowy podatek, który uderza przede wszystkim w Grupę Orlen, z szacunków zamieszczonych przez resort w Ocenie Skutków Regulacji wynika, że z 4 mld zł wpływów z tego podatku , 2,4 mld zł ma dostarczyć płocka firma, a pozostałe 1,6 mld zł pozostałe 20-30 podmiotów działających w tym sektorze. I to jest kolejny sposób na drenowanie Grupy Orlen z wypracowanych przez tę firmę środków przez rząd Donalda Tuska, na co złożyło jej obciążenie skutkami mrożenia cen energii elektrycznej w 2024 roku i wypłata wysokich dywidend na zdecydowanie wyższym poziomie niż wypracowane zyski w w 2024 i 2025 roku.

5. O ile jeszcze w roku 2023 , a więc jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości mrożenie cen energii elektrycznej było finansowane przez zyski wszystkich firm sektora energetycznego, to już w pierwszym roku rządów Tuska już tylko przez Grupę Orlen, co kosztowało tę firmę ok 15 mld zł. Ustawę w tej sprawie jako jedną z pierwszych przeforsowała w grudniu 2023 koalicja 13 grudnia, nie chcąc nawet słyszeć aby mrożenie cen finansowały wszystkie firmy sektora energetycznego, w tym np. niemieckie firmy właściciele farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Oczywiście w związku z tym ,że Orlen już pod kierownictwem „fachowców” z ekipy Tuska osiągnął w 2024 roku zysk netto na poziomie zaledwie 1,4 mld zł, więc owe 15 mld zł pochodziło z zysków wypracowanych przez firmę pod rządami prezesa Obajtka.

6. Głęboki drenaż finansów Orlenu przez ministra finansów, dokonuje się także za rządów Tuska przez politykę dywidendową, a ponieważ zarząd prezesa Obajtka poprzez kolejne fuzje ze spółkami Skarbu Państwa doprowadził do tego, że w Skarb Państwa ma w niej prawie 50% akcji, to wymuszanie wysokich dywidend jest pomysłem na zasypywanie dziury budżetowej. I tak w 2024 wypłacono 4,8 mld zł dywidendy za rok 2023, w 2025 wypłacono 7 mld zł dywidendy za rok 2024, wreszcie w 2026 roku zostanie wypłacone aż 9,3 mld zł dywidendy za rok 2025, to sumarycznie firma wypłaciła przez 3 lata aż 21 mld zł w postaci dywidendy z tego aż 10,5 trafiło do budżetu państwa, a około 5 mld zł do zagranicznych firm i funduszy, mających łącznie ok 25% akcji Orlenu. Co jest szczególnie bulwersujące te wysokie kwoty dywidendy zostały wypłacone także głównie z zysków wypracowanych w okresie kierowania Orlenem przez prezesa Obajtka, bo w 2024 roku zysk netto wyniósł tylko 1,4 mld zł , w 2025 tylko 2,7 mld zł ,a tylko w tych dwóch latach, suma wypłaconej dywidendy wyniosła aż 16,3 mld zł.

7. Podatek od nadzwyczajnych zysków jest więc już trzecim z kolei instrumentem wykorzystanym przez rząd Tuska do głębokiego sięgnięcia do zysków Orlenu i to zysków wypracowanych przez firmę pod kierownictwem Obajtka, bo za rządów Tuska firma wypracowała zaledwie 4,1 mld zł zysku netto. Tak drenaż finansów spółki na kwotę ponad 40 mld zł oznacza, że wielkie inwestycje realizowane przez firmę takie jak Olefiny, farmę wiatrową na Bałtyku, SMR-y, dwie elektrownie gazowe, czy inwestycje w wydobycie zostaną znacząco spowolnione, a to położy się głębokim cieniem na jej rozwoju. A więc mamy do czynienia z klasycznym zarzynaniem kury znoszącej złote jaja, zgodnie z zasadą rządów Tuska, po nas choćby potop, co widać już bardzo wyraźnie w dramatycznym stanie finansów publicznych, a także drenażu finansowym tzw. sreber rodowych, takich jak Grupa Orlen.