Władze Ukrainy nie odpowiedziały na wezwania Polski i nie zmieniły decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, czyli zbrodniarzy odpowiedzialnych za wymordowanie około 100 tys. Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Wobec tej postawy prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek, że zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Ukraiński przywódca odpowiedział bezczelnym wpisem, informując o odesłaniu orderu.

„(…) jeśli uważa się, że ten szczególny symbol może pozostać u Katarzyny II, Benita Mussoliniego i Gerharda Schrödera, to my na Ukrainie nie będziemy z tym dyskutować”

- napisał.

W ślad za nim poszli inni ukraińscy politycy, którzy zwracają Polsce nadane im odznaczenia. Okazuje się jednak, że nie tylko na Ukrainie gloryfikacja banderyzmu znajduje swoich obrońców, a stawanie w obronie pamięci o bestialsko pomordowanych Polakach – krytyków. Nadany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Złoty Krzyż Zasługi, w „proteście” wobec decyzji prezydenta Nawrockiego, zwraca były poseł i były działacz Platformy Obywatelskiej Piotr Fogler.

- „Symbolicznie odsyłam moje odznaczenie temu rezydentowi, w geście protestu wobec głupiej decyzji o odebraniu orderu Prezydentowi Ukrainy, walczącej Ukrainy! Nie jest to gest wobec tego Prezydenta który mi go wręczał, bo Go szanuję ale wobec obecnego lokatora Belwederu, który coraz bardziej ośmiesza Polskę i nas wszystkich !! To co zrobił i ciągle robi ten pan  nazywany Prezydentem jest koszmarem i dla mnie nie jest Prezydentem mojego kraju, tylko nieporozumieniem i nadal czekam na przeliczenie głosów przez PKW …bo do dziś nie znam ostatecznych wyników tych wyborów !!”

-  napisał na Facebooku (pisownia oryginalna).