Pozycja Starmera w Partii Pracy od pewnego czasu radykalnie słabła. Ostatecznie nie udało mu się utrzymać wystarczającego poparcia, a tym samym Partii Pracy nie udało się zapewnić obiecanej stabilizacji. Dziś Starmer wystąpił przed rezydencją na Downing Street, aby poinformować o swojej rezygnacji. Najpóźniej we wrześniu ma zostać wybrany jego następca.
- „Pytanie, które moja partia teraz zadaje, brzmi: czy to ja najlepiej nadaję się do poprowadzenia nas do następnych wyborów parlamentarnych. Usłyszałem odpowiedź mojej frakcji parlamentarnej na to pytanie i przyjmuję ją z godnością”
- oświadczył ustępujący premier.
Podkreślił, że wcześniej spotkał się już z królem Karolem III, informując go o swojej decyzji.
