Magyar odpowiedział, że źródeł swojego sukcesu upatruje nie tyle w politycznej strategii, ile w odwadze obywateli oraz inspiracji płynącej z nauczania Jan Paweł II.
„Kiedy w Gdańsku żegnałem się z kilkuset zgromadzonymi przyjaciółmi polskimi i węgierskimi, to powiedziałem, że jest zaszczytem dla mnie być tutaj w kraju Karola Wojtyły, Jana Pawła II, chodzić jego śladami, również w Krakowie, gdzie był przez 20 lat kardynałem” – powiedział Magyar.
Węgierski polityk podkreślił, że podczas swojej dwuletniej kampanii bardzo często wracał do słynnych słów polskiego papieża. „W czasie dwuletniej kampanii zwrotem, który najczęściej stosowałem były jego słowa: „Nie lękajcie się”” – zaznaczył. Dodał również, że wyrażenie to pojawia się „345 razy w Biblii” i stało się ważnym symbolem mobilizacji społecznej na Węgrzech.
„Bardzo się cieszę, że moi rodacy posłuchali tej rady i myślę, że nie ma jakiejś specjalnej tajemnicy w tym sukcesie” – powiedział Magyar.
Polityk od wielu miesięcy jest jedną z najgłośniejszych postaci węgierskiej sceny politycznej. Początkowo był związany ze środowiskiem rządzącym, jednak po konflikcie z obozem premiera Viktor Orbán stał się jednym z głównych liderów ówczednej antyrządowej mobilizacji. Jego ugrupowanie Partia TISZA zaczęło zdobywać coraz większe poparcie społeczne, a część komentatorów zaczęła określać Magyara mianem największego wyzwania dla Orbána od lat, aby ostatecznie przejąć władzę na Węgrzech.
W swojej wypowiedzi Magyar mocno zaakcentował również symboliczne znaczenie Polski dla Europy Środkowej i środowisk konserwatywnych, zwłaszcza dzięki postaci Jana Pawła II oraz odwołaniu się do jego słów „Nie lękajcie się”.
