W wywiadzie dla Hose zapewnił, że realizacja inwestycji przebiega zgodnie z planem. – „Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że udało się wreszcie rozpocząć realizację projektu. Jesteśmy przekonani, że w grudniu Bundestag otrzyma zwycięski projekt, a w przyszłym roku rozpocznie się budowa” – powiedział polityk CDU.
Choć środki na budowę pomnika mają zostać dopiero zapisane w budżecie na 2027 rok, Hose deklaruje pełne przekonanie, że finansowanie zostanie zapewnione. – „Jestem pewien, że pieniądze na ten cel zostaną przyznane, ponieważ chodzi o ważny sygnał na rzecz niemiecko-polskiej współpracy. Jest to wyraz uznania przez Niemcy ogromu krzywd wyrządzonych Polakom” – podkreślił w rozmowie z DW.
Jednym z tematów wywiadu była również budząca kontrowersje terminologia używana przez część niemieckich środowisk. W Polsce krytycznie odbierane jest zastępowanie określenia „niemiecka okupacja” sformułowaniem „narodowy socjalizm”. Michael Hose zapewnia, że odpowiedzialność Niemiec nie może zostać rozmyta. – „W żadnym wypadku nie można dopuścić do rozmycia w jakikolwiek sposób odpowiedzialności. My, posłowie Bundestagu, jesteśmy świadomi odpowiedzialności za naszą historię” – zaznaczył.
Poseł CDU odniósł się także do kwestii zwrotu polskich dóbr kultury zrabowanych podczas II wojny światowej. Jak podkreślił, niemieckie instytucje nadal prowadzą poszukiwania dzieł sztuki. – „Dostajemy z Polski informacje o dziełach sztuki i szukamy ich. Zwroty będą kontynuowane, jesteśmy na to zdecydowani” – przekonywał.
Najbardziej wymowna część rozmowy dotyczyła jednak obecnych relacji między społeczeństwami. Michael Hose przyznał, że w Berlinie zauważono pogorszenie opinii Polaków o Niemcach. – „Słyszymy, że wizerunek Niemców w Polsce pogorszył się. Wymiana młodzieży i współpraca między instytucjami kultury może przyczynić się do poprawy. Pomnik jest sygnałem, że przepracowanie przeszłości uważamy za nadzwyczaj ważne dla poprawy wzajemnych relacji” – mówił dalej dla Deutsche Welle.
Projekt budowy pomnika został formalnie poparty przez Bundestag pod koniec 2025 roku. W marcu 2026 rozpoczęto międzynarodowy konkurs architektoniczny, a zwycięska koncepcja ma zostać wyłoniona jeszcze w tym roku. Równolegle trwają rozmowy dotyczące szerszego projektu Domu Polsko-Niemieckiego, choć jego przyszłość pozostaje otwarta.
Z wypowiedzi Michaela Hose można wnioskować, że w Berlinie dostrzeżono pogarszający się wizerunek Niemiec w Polsce i rosnące napięcia w relacjach między społeczeństwami. Niemiecki polityk wskazał, że właśnie dlatego budowa pomnika polskich ofiar II wojny światowej oraz rozwój współpracy młodzieży i instytucji kultury mają pomóc odbudować zaufanie i ograniczyć narastające negatywne nastroje wobec Niemiec, w tym prowadzić do wzrostu nastrojów antysemickich oraz zaostrzonej krytyki Niemiec jako sprawcy Holokaustu i zbroni na innych narodach.
