Zełenski wystosował do Putina otwarty list, w którym wzywa do osobistego spotkania w celu negocjacji pokojowych. Putin w odpowiedzi stwierdził, że działania wojenne na Ukrainie zakończą się wtedy, gdy Rosja osiągnie swoje cele. Nie wykluczył przy tym jednak osobistego spotkania z Zełenskim.
Ponadto zdaniem Putina list ma „nieuprzejmy” charakter. „Co to ma być? Czy to sposób na stworzenie warunków do osobistych spotkań i negocjacji? A może tworzy atmosferę, w której nie da się w ogóle odbyć spotkań twarzą w twarz?” – stwierdził Putin.
Sybiha twierdzi zaś, że Putin „stracił swoją szansę na wyjście z nieudanej wojny” i że jest to „brak dobrych wieści dla Rosjan”.
„Sytuacja dla Rosji będzie tylko pogarszać się. Straty na polu bitwy będą nadal rosły. Porażki staną się bardziej upokarzające” – uważa Sybiha.
Jego zdaniem gospodarka Rosji pogrąży się w głębszej recesji.
„Międzynarodowa presja nie osłabnie. Stanie się tylko silniejsza. W tym wykorzystanie zamrożonych aktywów, zakazy podróży i nieunikniona odpowiedzialność za zbrodnie” – uważa Sybiha.
„Odmowa Putina negocjacji pokojowych powinna doprowadzić do znaczącego wzrostu międzynarodowej presji na Rosję i wsparcia dla Ukrainy” – czytamy w jego oświadczeniu.
Jego zdaniem Putin „nie chce przyznać prostej prawdy: nigdy nie osiągnie swoich celów na polu bitwy i lepiej porzuci swoje złudne nadzieje na szybkie załamanie Ukrainy, osłabienie wsparcia ze strony jej partnerów lub złagodzenie presji na Rosję”.
