Teheran domaga się m.in. zamknięcia amerykańskich baz wojskowych w Zatoce Perskiej oraz zakończenia izraelskich działań przeciwko Hezbollahowi. To jednak nie wszystko. „Iran żąda również zniesienia wszystkich sankcji, wypłaty reparacji oraz gwarancji, że wojna nie zostanie wznowiona” – podaje dziennik, powołując się na źródła zaznajomione z negocjacjami.

Dodatkowo pojawiają się postulaty dotyczące strategicznej cieśniny Ormuz. Według informacji portalu „Times of Israel”, władze w Teheranie chciałyby wprowadzenia nowych zasad, które umożliwiłyby im pobieranie opłat od statków przepływających tym kluczowym szlakiem transportowym. Przed wybuchem konfliktu przez cieśninę przepływało około 20 proc. światowych dostaw ropy i gazu.

Jednocześnie Iran nie zgadza się na negocjacje w sprawie ograniczenia swojego programu rakietowego, co stanowi jeden z głównych punktów spornych. Amerykańscy i arabscy rozmówcy cytowani przez „WSJ” oceniają te żądania jako „nierealistyczne i śmieszne”, podkreślając, że znacząco utrudniają one osiągnięcie porozumienia.

W tle pozostaje propozycja Stanów Zjednoczonych. Jak informował „New York Times”, Waszyngton przekazał Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny, obejmujący m.in. ograniczenie programu nuklearnego i rakietowego w zamian za zniesienie sankcji. Według izraelskich mediów plan zakłada także przekazanie wzbogaconego uranu do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej oraz demontaż części instalacji jądrowych.

W zamian Iran miałby zakończyć wsparcie dla swoich regionalnych sojuszników, takich jak Hezbollah czy Hamas, a cieśnina Ormuz pozostałaby otwartym korytarzem morskim. Waszyngton oferuje również wsparcie dla cywilnego programu nuklearnego Iranu.