Największe zagrożenie stanowi wiatr. Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, „prognozuje się wystąpienie silnego wiatru o średniej prędkości od 20 km/h do 35 km/h, miejscami w porywach do 75 km/h”. W praktyce oznacza to, że w wielu regionach kraju podmuchy mogą być jeszcze silniejsze, zwłaszcza podczas burz.
Ostrzeżenia pierwszego stopnia obowiązują w siedmiu województwach, głównie na północy i zachodzie Polski. Dotyczą one m.in. Pomorza, Zachodniopomorskiego, części Wielkopolski, Dolnego Śląska czy Kujaw. W tych regionach wiatr może osiągać prędkość nawet 80 km/h, a w górach przekroczyć 100 km/h.
Pogoda nie ograniczy się jednak tylko do wichur. Na południu kraju prognozowane są intensywne opady deszczu. „W niektórych rejonach może spaść od 10 do 20 litrów wody na metr kwadratowy” – podają synoptycy. W górach sytuacja będzie jeszcze bardziej dynamiczna – tam deszcz przejdzie w śnieg. „W Tatrach i Beskidach pokrywa śnieżna może wzrosnąć o 10–15 cm” – wynika z prognoz.
Choć temperatury pozostaną stosunkowo wysokie – miejscami nawet do 17–18 stopni Celsjusza – odczuwalna aura będzie znacznie mniej przyjemna. Wiatr i opady sprawią, że dzień upłynie pod znakiem chłodu i wilgoci.
To jednak dopiero początek zmian. Noc ze środy na czwartek przyniesie dalsze opady, a front będzie przesuwał się w głąb kraju. W kolejnych dniach prognozy nie przewidują szybkiego powrotu stabilnej pogody.
Meteorolodzy apelują o ostrożność, szczególnie w rejonach objętych ostrzeżeniami. Silny wiatr może powodować lokalne utrudnienia, a w górach warunki będą trudne i zmienne.
Do Polski dotarł front atmosferyczny, który przynosi silny wiatr, deszcz i śnieg w górach. Ostrzeżenia obowiązują w siedmiu województwach, a niekorzystna pogoda może utrzymać się przez kilka dni.
#Prognoza opadu na 8 godzin (Model MERGE) pic.twitter.com/Mf6M9qYwVo
— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) March 25, 2026
