Wedle ekspertów, z uwagi na „potrójny deficyt” – deficyt budżetowy, deficyt na rachunku bieżącym i strukturalnie ujemny bilans energetyczny – Polska może znaleźć się wśród państw najbardziej podatnych na spowolnienie gospodarcze. Poza Polską, to grupy tej analitycy zaliczyli: Bangladesz, Egipt, Etiopię, Jordanię, Kenię, Maroko, Pakistan, Rumunię, Sri Lankę i Tunezję.
Z analiz Allianz Trade wynika, że na rynkach wschodzących, w tym w Polsce, w wyniku drożejącej energii i inflacji importowanej, inflacja może wzrosnąć o dodatkowe 0,8-1,0 pkt proc. Dużą zależność Polski od importu energii pokazuje też sytuacja na rynku walutowym. Od 27 lutego do 13 marca złoty osłabił się wobec dolara o 4,9 proc. Do tego znacząco wzrosły koszty finansowania długu.
- „W ocenie Allianz Trade przedłużający się kryzys w cieśninie Ormuz zwiększa ryzyko scenariusza stagflacyjnego w Polsce, łączącego spowolnienie wzrostu gospodarczego z utrzymującą się wysoką inflacją”
- podaje PAP.
