2. Polska nie spełnia aż 4. z tych 5. kryteriów ( spełnia tylko kryterium stabilnego kursu walutowego), ale akurat to nie jest najistotniejsze, bo nasz kraj nie jest zainteresowany wejściem do strefy euro, nie chce tego ani prezydent Karol Nawrocki, prezes NBP prof. Adam Glapiński , a nawet obecny premier Donald Tusk, który teraz wypowiada się w tej sprawie wstrzemięźliwie. Natomiast w raporcie podkreśla się dramatyczny stan polskich finansów publicznych, co więcej o ile inne kraje takie jak Czechy, Węgry czy Rumunia, stan swoich finansów publicznych poprawiają, to w naszym kraju od roku 2024, ten stan z roku na rok, wyraźnie się pogarsza. I jak piszą autorzy raportu w ciągu kolejnych dwóch lat, a więc do końca kadencji rządu Tuska, stan finansów publicznych będzie się dalej pogarszał, czego twardym dowodem jest relacja długu publicznego do PKB, który na koniec 2027 roku wg szacunków KE ma wynieść aż 68,3% PKB, czyli od końca roku 2023 , wzrośnie o ponad 17 pp, a więc najwięcej pośród 27 krajów UE ( na koniec 2023 roku ta relacja wynosiła 49,6% PKB).

3. Przypomnijmy, że od momentu objęcia rządów przez koalicję 13 grudnia, mamy do czynienia z pogłębiającą się zapaścią polskich finansów publicznych i to mimo przyzwoitych poziomów wzrostu PKB w każdym z tych lat. ec października 2024 roku,rząd Tuska zdecydował się na nowelizację budżetu, w wyniku której zwiększono deficyt budżetowy z 184 mld zł do 240 mld zł, choć ostatecznie został on zrealizowany w wysokości 211 mld zł, ale tylko dlatego, że wydatki budżetowe wykonano tylko w 96% zaplanowanych, a więc były aż 32 mld zł mniejsze, niż planowano. Z kolei budżet na 2025 rok został zaplanowany z jeszcze wyższym deficytem w wysokości aż 289 mld zł i z jego szacunkowego wykonania wynika, że został zrealizowany w wysokości 276 mld zł, ale tylko dlatego, że znowu wydatki budżetowe zrealizowano w jeszcze niższej wysokości niż w 2024 roku, a więc w 94%, czyli o ponad 50 mld zł mniejszej niż planowano. Ale zupełnie dramatycznie pod tym względem wygląda rok 2026, bo to już trzeci budżet z deficytem aż 272 mld zł i wspomnianym już wynoszącym ponad 108 mld zł deficytem, zaledwie po 5 miesiącach tego roku, a tak naprawdę już z deficytem wynoszącym blisko 120 mld zł, że względu na „sztuczne” powiększenie dochodów z VAT w styczniu tego roku.

4. Ale przecież nie tylko o deficyty budżetowe tu chodzi, rząd Tuska chętnie pożycza także poza budżetem ,żeby finansować zadania publiczne, co skutkuje tym, że dług publiczny liczony metodą unijną ESA2010 , wyniósł w 2024 roku około 320 mld zł, w 2025 roku ponad 322 mld zł, a w 2026 roku, wg prognozy ma przekroczyć 400 mld zł. A więc tylko suma deficytów budżetowych za 3 lata wyniesie ok 750 mld zł, a długu publicznego zbliży się do astronomicznej sumy 1,1 biliona złotych i to oznacza, że będziemy najszybciej zadłużającym się krajem w Unii Europejskiej. Ostrzega w tej sprawie od jakiegoś czasu także KE, która ostatnio raporcie opublikowanym w lutym tego roku, podała dane, że jeżeli tempo zadłużania Polski nie spowolni, to w ciągu 10 lat, a więc do roku 2036, dług publiczny przekroczy aż 107% PKB ,co oznaczałoby tak naprawdę, realizację wariantu greckiego.

5. Komisja Europejska ostrzega, że rosną także bardzo szybko koszty obsługi długu, czego wyrazem jest relacja kosztów obsługi długu do PKB, jeszcze w 2023 roku wynosiła 1,8% PKB, w 2026 roku wyniesie już ok 2,6 PKB, a przekroczenie przez ten wskaźnik poziomu 2% PKB, powoduje, że nasze finanse publiczne, znajdują się na cenzurowanym międzynarodowych instytucji finansowych. Z kolei w wartościach bezwzględnych na koszty obsługi długu tylko Skarbu Państwa, wydaliśmy w 2025 roku około 73 mld zł, a całego długu publicznego ok. 97 mld zł, to już w roku 2026 ma obsługę tego pierwszego, mamy wydać ok. 90 mld zł, a całego długu publicznego już ok. 115 mld zł. Według wspomnianego raportu Polska wypada najgorzej spośród 5 krajów członkowskich, nie należących do strefy euro, jeżeli chodzi o stan finansów publicznych, co więcej o ile pozostałe 4 kraje ten stan z roku na rok poprawiają, to w Polsce od momentu objęcia rządów przez Donalda Tuska, stan finansów publicznych wręcz dramatycznie się pogarsza.