Postępowanie dotyczące niedoszłej inwestycji spółki Srebrna zostało umorzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Jak wcześniej potwierdził rzecznik tej jednostki prok. Piotr Antoni Skiba, podstawą decyzji było stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. W praktyce oznacza to, że śledczy nie znaleźli podstaw do dalszego prowadzenia sprawy w kierunku przestępstwa.

Roman Giertych ostro skrytykował decyzję prokuratury. We wpisie na serwisie X stwierdził, że prok. Małgorzata Szeroczyńska umorzyła śledztwo „zgodnie z tym, czego się spodziewałem po uchylaniu 80 proc. moich pytań do Jarosława Kaczyńskiego”. Zarzucił również, że wcześniejsze odsunięcie prok. Ewy Wrzosek od sprawy było „bezczelną manipulacją”.

„Nie zmienia się składu prowadzącego śledztwo z tego powodu, że tym, których śledztwo dotyczy, nie podoba się prokurator” – napisał Giertych. Zapowiedział też złożenie zażalenia na umorzenie postępowania.

Na te zarzuty odpowiedziała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. „Pragniemy zdementować podnoszone kwestie związane ze zmianą referenta sprawy. Prok. Ewa Wrzosek nie wyraziła zgody na przedłużenie delegacji i na prowadzenie sprawy w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie” – przekazała prokuratura.

Spór dotyczy jednego z najgłośniejszych polityczno-biznesowych postępowań ostatnich lat. Sprawa „Dwóch wież” wiązała się z planami budowy wieżowców na działce należącej do spółki Srebrna. Gerald Birgfellner, austriacki biznesmen, twierdził, że został doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W śledztwie status pokrzywdzonego miał właśnie Birgfellner, a jego pełnomocnikiem był Roman Giertych.

W lutym 2025 roku prokuratura informowała o wszczęciu śledztwa dotyczącego kwoty nie mniejszej niż 1 mln 300 tys. euro. Teraz sprawa ponownie została zakończona decyzją o umorzeniu. Giertych zapowiada walkę w sądzie, natomiast prokuratura odrzuca sugestie, jakoby zmiana prowadzącego sprawę miała wynikać z presji politycznej lub działań osób zainteresowanych postępowaniem.