Sprawą zajęła się Żandarmeria Wojskowa, która prowadzi czynności wyjaśniające. W komunikacie podkreślono, że był to „nieszczęśliwy wypadek”, a poszkodowany doznał obrażeń wymagających leczenia, lecz nie zagrażających życiu.
Rzecznik Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej, Dariusz Rozkosz, poinformował, że postępowanie prowadzone jest w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów Kodeksu karnego dotyczących spowodowania uszczerbku na zdrowiu oraz narażenia na niebezpieczeństwo. „Czynności prowadzone są w kierunku art. 157 § 1 kk oraz art. 160 § 1 kk” – przekazano.
O zdarzeniu została powiadomiona prokuratura wojskowa przy Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, która nadzoruje dalsze działania śledczych. W toku postępowania analizowane będą szczegółowe okoliczności zdarzenia, w tym przestrzeganie zasad bezpieczeństwa podczas korzystania z broni.
