Ta skandaliczna uroczystość w „podzięce za 50 lat przyjaźni, partnerstwa i zaangażowania w dążeniu do sprawiedliwości” odbyła się w londyńskim kościele 13 czerwca. Celebrowano ją na cześć Juliana Filochowskiego i Martina Pendergasta, którzy są homoseksualnymi aktywistami, będącymi w związku jednopłciowym. Obaj przyczynili się do założenia „LGBT+ Catholics Westminster – oficjalnego „duszpasterstwa LGBT” w archidiecezji Westminster.

Jak zauważył Antonio Cambria z portalu „Life Site News”: „Jak na ironię świętokradcza Msza została odprawiona w uroczystość św. Antoniego z Padwy, młota na heretyków, i rocznicę drugiego objawienia Matki Bożej w Fatimie”. We Mszy uczestniczyła też s. Jeannine Gramick, której działalność została oficjalnie potępiona przez Kongregację Nauki Wiary w 1999 r. Siostra Gramick, która dostała zakaz pracy z homoseksualistami, była współzałożycielką New Ways Ministry – organizacji również potępionej przez Watykan. Jak podaje „Life Site News”, s. Gramick i teolog James Alison, także wspierający agendę LGBT, przeczytali przed kazaniem Ewangelię.

„Każda przyjaźń powołuje do życia jakiś aspekt nas samych, który inaczej nigdy by nie zaistniał. Przyjaźń to sposób, w jaki Bóg twórczo działa w każdym z nas, formując nas dla miłości” – powiedział kard. Radcliffe. Jak zauważył Cambria, choć faktycznie przyjaźń jest darem od Boga, to trudno mówić o „darze” w przypadku związku jednopłciowego, który jest sprzeczny z nauczaniem Kościoła katolickiego. Kościół jasno uczy, że akty homoseksualne to grzech śmiertelny, a homoseksualiści są wezwani do czystości, inaczej narażają się na wieczne potępienie.

Tymczasem kard. Radcliffe, powołując się na proroka Izajasza, stwierdził w swoim kazaniu, że przyjaźń prowadzi do „ostatecznego pokoju Bożego”. A następnie dodał: „Wierzę, Julianie i Martinie, że wasza wierna przyjaźń jest osadzona we wspólnym uwielbieniu dla pokoju i triumfu sprawiedliwości”. Należy przypomnieć, że cały czas mówimy o związku homoseksualnym, który według nauki Katechizmu Kościoła katolickiego jest obiektywnie i wewnętrznie nieuporządkowany.

Kard. Radcliffe nie pierwszy raz wspiera agendę LGBT w Kościele. Jeszcze w 2005 r., przed wydaniem przez Watykan potwierdzenia zakazu przyjmowania do seminariów mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych, angielski hierarcha sprzeciwiał się temu zakazowi, publikując komentarz w gazecie „Times”: „wszelkie głęboko zakorzenione uprzedzenie wobec innych, takie jak homofobia czy mizoginia byłyby podstawą do odrzucenia kandydata do kapłaństwa, ale nie jego orientacja seksualna”.

Kardynał zachęcał też do „towarzyszenia” homoseksualistom, co miałoby polegać m.in. na oglądaniu prohomoseksualnych filmów, czytaniu homoseksualnych powieści, a także mieszkaniu „z naszymi gejowskimi przyjaciółmi”. Choć w 2012 r. kardynał potwierdzał nauczanie Kościoła o niemożności małżeństw homoseksualnych, to jednocześnie twierdził, że „Bóg miłości może być obecny w każdej prawdziwej miłości”, a zakaz tzw. „małżeństw homoseksualnych” nie oznacza „pomniejszania zaangażowanej miłości osób tej samej płci”.

Angielski hierarcha sprawował często tzw. „msze LGBT” albo inaczej „msze Soho” w Londynie. W 2024 r. kard. Radcliffe winił „rosyjskie pieniądze” za odrzucenie „błogosławieństw” tej samej płci przez biskupów Afryki. Było to krótko po tym, jak został mianowany kardynałem przez papieża Franciszka.