Autor wpisu wspomina o podjęciu przez Wołodymyra Zełenskiego decyzji o wniesieniu do ukraińskiego parlamentu projektu ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę i dodał, że:

„Nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować. […] Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować”.

Jak podkreśla Szczęsny:

„Zobaczymy, kto się w tym ich narodowym Panteonie znajdzie. Wielkrotnie mówiłem, że Polacy muszą się pogodzić z tym, że znajdzie się tam Stepan Bandera. Dla nas postać kontrowersyjna, ale - co by nie mówić - nie związana bezpośrednio z mordami na Wołyniu”.

Jednocześnie dodał, że gdyby w owym Panteonie znaleźli się Kliczewski czy Szuchewycz:

„[…] to będzie już inaczej i stosunkom polsko-ukraińskim to jedynie zaszkodzi”.

Dodał też, że zauważył on w sieci film z:

„[…]  diatrybą jakiegoś ukraińskiego oficera, który stwierdził, że Ukraina jest gotowa na wojnę z Polską i żeby Polacy lepiej nie podskakiwali, bo się doigrają”.

Podkreślił też, że oczywiście Ukraina może wybierać swoich bohaterów, tak jak i Polska może uznać to za gest wrogi.

Wspomniany dowódca, o którym pisał Szczęsny, to Jurij Sirotiuk, główny sierżant batalionu systemów bezzałogowych 5. Samodzielnej Brygady Szturmowej. Wojskowy stwierdza w nagraniu, że po wojnie nie radziłby partnerom Ukrainy wysuwać wobec niej roszczeń, ponieważ żołnierze wrócą z niej ze złamaną psychiką i jeśli coś niewłaściwego powie „jakiś Węgier”, to przyjdzie do niego ukraiński żołnierz i „źle się to skończy”. Dalej pytał:

„Czy Polacy są teraz gotowi na wojnę z Ukraińcami? Czy Polacy są gotowi na ukraińskie drony latające nad ich miastami? Czy Polacy są gotowi na śmierć własnych obywateli?”.