Ks. Wąsowicz udzielił wywiadu tygodnikowi „Sieci”, w którym opowiedział o swojej posłudze w Pałacu Prezydenckim. To posługa wyjątkowa w porównaniu z poprzednimi kapelanami głowy państwa, ponieważ w czasie kadencji Karola Nawrockiego kaplica prezydencka została otwarta dla wszystkich, którzy chcą z niej skorzystać.

- „Prezydent wyraził potrzebę podziękowania Polakom za modlitwy i ogromne wsparcie, którego doświadczył podczas kampanii. Gdy wydawało się, że wszystko jest stracone, a skala agresji, kłamstwa i hejtu przekroczyła wszelkie granice, ludzie spontanicznie zaczęli się modlić za ojczyznę i o dobry wybór prezydenta. Powróciliśmy do formuły znanej z czasów stanu wojennego. Ta narodowa intencja obudziła się na nowo i miała niebywały zasięg. Chcieliśmy więc podziękować ludziom za ich wiarę, odwagę i wsparcie. Co więcej, prezydent sam codziennie odmawia dziesiątkę różańca w intencji wszystkich, którzy się za niego modlą. Tworzy się w ten sposób piękna duchowa nić, która nas wszystkich łączy”

- powiedział duchowny.

W sprawowanych codziennie w tej kaplicy Mszach świętych w skali tygodnia uczestniczy około 500 osób.

- „Modlili się już z nami rodacy z Brazylii, z różnych krajów dawnych Kresów, z Anglii, Niemiec – dosłownie z całej Europy. To pokazuje, co tak naprawdę stanowi fundament naszej wspólnoty narodowej. Jednym z jej głównych filarów jest wiara. Łączy nas ten sam system wartości, który pozwalał nam przetrwać burze dziejowe. Polska jest wszędzie tam, gdzie żyje polski język, polska kultura i wiara katolicka. Te wartości pozwalają Polakom przetrwać nieraz w skrajnie trudnych warunkach”

- zauważył rozmówca red. Marzeny Nykiel.

Ks. Wąsowicz odpowiedział też na pytanie o to, w jaki sposób wspiera prezydenta w obliczu uderzającego w niego hejtu.

- „Modlę się za prezydenta, ale go znam. On też jest kibicem i nie przejmuje się takimi sprawami. Podejrzewam, że nawet nie czyta. Zatrzymywanie się nad hejtem nie ma sensu. Prezydent robi swoje, to jest najlepsza droga”

- podkreślił.

W ostatnich dniach ogromne emocje budzi w Polsce kwestia Wołynia. Jak postrzega te problemy kapelan głowy państwa?

- „Musimy przebaczać, a także pamiętać, że istnieje pięć warunków dobrej spowiedzi, m.in. zadośćuczynienie za popełnione grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź. Warto to wszystko przypominać w różnych kontekstach politycznych i społecznych. Przykład Wołynia. Gdyby Kościół greckokatolicki zastosował się do tych reguł, bylibyśmy dziś w zupełnie innym miejscu. Ale nie stosuje się. Nigdy nie będą wolni, jeśli nie odrzucą tego piętna grzechu i zła, które stało się ich udziałem”

- podkreślił salezjanin.

Zaznaczył, że „jeżeli en naród się nie nawróci, nigdy nie będzie wolny”.

- „My także nie będziemy ludźmi wolnymi, jeśli nie będziemy stosować tych reguł. Musimy reagować na zło, sprzeciwiać mu się, nie relatywizować”

- przypomniał.