Zatrzymania przeprowadzono w ostatnich dniach w kilku miastach: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Zakopanem i Bydgoszczy. Według informacji przekazanych przez ABW osoby te miały zostać objęte procedurą natychmiastowego wydalenia z Polski. Służby ustaliły również, że zatrzymani posiadali powiązania w Rosji i na Białorusi.

Sprawa dotyczy działań prowadzonych co najmniej od jesieni 2025 roku. Z ustaleń ABW wynika, że grupa miała rekrutować i opłacać uczestników demonstracji organizowanych wśród ukraińskich uchodźców przebywających w Polsce. Pieniądze oraz inspiracja do prowadzenia tych działań miały – według Agencji – pochodzić z Federacji Rosyjskiej.

Mechanizm opisany przez ABW wpisuje się w znany model rosyjskich działań hybrydowych: nie chodzi o klasyczną agresję militarną, ale o wykorzystywanie napięć społecznych, emocji politycznych i trudnej sytuacji osób uciekających przed wojną. Celem miało być stopniowe zdobywanie wpływu na środowisko ukraińskich migrantów, a następnie używanie go do promowania haseł politycznych korzystnych z punktu widzenia rosyjskiej propagandy.

Służby wskazują, że do mobilizowania uczestników demonstracji wykorzystywano tematy szczególnie podatne na wzbudzanie emocji, w tym informacje o skandalach korupcyjnych i bieżących wydarzeniach w ukraińskiej polityce wewnętrznej. Tak skonstruowany przekaz miał wzmacniać podziały, podważać zaufanie i tworzyć wrażenie spontanicznego niezadowolenia wśród uchodźców.

ABW ocenia sprawę jako próbę operacji wpływu prowadzonej na terytorium Polski. To kolejny sygnał, że Rosja próbuje oddziaływać nie tylko przez dezinformację w internecie, ale także przez działania organizacyjne, finansowanie określonych aktywności i wykorzystywanie realnych problemów społecznych do własnych celów politycznych.