Prezydent Karol Nawrocki, reagując na antypolski gest Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z ukraińskich jednostek imię „Bohaterów UPA”, zdecydował o odebraniu mu Orderu Orła Białego. Decyzja ta również w Polsce znalazła krytyków. Dołączył do nich Cezary Kaźmierczak.

- „Dajcie spokój, jesteśmy głupim narodem. Uważam, że prezydent popełnił błąd i sprawę należało rozwiązać inaczej, ale teraz sprzeciwianie się prezydentowi Polski to czysty idiotyzm. Każdy z zewnątrz może nami manipulować, jak chce i jak mu się podoba”

- pisał w mediach społecznościowych szef ZPP.

W innym wpisie przekonywał, że decyzja prezydenta nie przybliży dobrego rozwiązania kwestii Wołynia.

- „Jeśli uznał, że sprawa Wołynia jest beznadziejna, nie ma żadnych szans na realizację naszych celów i chociaż się odgryzie na prowokację, to w sumie OK. Mam nadzieję tylko, że prezydent Nawrocki nie uznał, że ta decyzja przybliża nas do realizacji naszego celu tj. uznania przez Ukrainę ludobójstwa na Wołyniu i potępienia jej sprawców. Jeśli to drugie to jest bardzo źle”

- oceniał.

Wczoraj prezydent Ukrainy ogłosił powstanie Panteonu Narodowego, który najpewniej będzie kolejną okazją do gloryfikacji faszystowskich zbrodniarzy.

- „Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować”

- oświadczył.

Odnosząc się do kolejnej inicjatywy Zełensiego, Kaźmierczak przyznał, że mógł się w tej sprawie mylić.

- „Narastające szaleństwo Zelenskiego, będące następstwem spięcia UPA/OOB, powoduje, że może się okazać, że to prezydent Karol Nawrocki miał rację, a nie jego krytycy (w tym ja). Zelenskiemu po niewątpliwych sukcesach w Moskwie i na Krymie chyba woda sodowa uderzyła mocno do głowy i może się mocno rozczarować. Bardzo przegrzewa temat. Dalej uważam, że powinniśmy do sprawy zaangażować region CEE i E3 - bo finalnie, to może okazać się skuteczne. Decyzja prezydenta Nawrockiego może być o tyle dobra, że uruchomiła pewien proces, który może zakończyć się realizacją naszych celów: uczczenia ofiar i potępienia zbrodniarzy”

- stwierdził.