Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego spotkały się dwie demonstracje: osób wyrażających sprzeciw wobec sposobu, w jaki czterech sędziów złożyło ślubowanie oraz osób wyrażających solidarność z tymi sędziami.

Czterech sędziów, którym towarzyszyło dwóch sędziów, od których wcześniej ślubowanie odebrała głowa państwa, po wydarzeniach w Sejmie udało się najpierw do Kancelarii Prezydenta, gdzie złożyli pisemną rotę ślubowania.

- „Jesteśmy prawidłowo i skutecznie wybranymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z artykułem 194 ustęp 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyłączna kompetencja do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego należy do Sejmu. Naszym obowiązkiem jest niezwłoczne rozpoczęcie wykonywania obowiązków sędziowskich. Podlegamy wyłącznie Konstytucji. Mamy zgodnie z rotą ślubowania służyć wiernie narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone nam obowiązki wykonywać bezstronnie i z najwyższą starannością”

- mówił b. prezes Iustitii, sędzia Krystian Markiewicz.

- „Obejmujemy urzędy sędziów Trybunału Konstytucyjnego, gotowi wykonywać wszystkie zadania, które przed nami stoją z szacunkiem dla konstytucji i obywateli, których ma ona chronić”

- dodał.

Następnie udali się do budynku Trybunału Konstytucyjnego.

Tymczasem Kancelaria Prezydenta podkreśla, że ślubowanie złożone przez sędziów nie spełnia przewidzianych prawem wymogów.

- „Po dzisiejszej farsie zorganizowanej w Sejmie wobec notariusza, przeprowadzonej bez podstawy prawnej z pogwałceniem art. 7, 2, 4, 10 ust. 1 oraz art. 126 ust. 1 i 2 Konstytucji, nadal jest jedenastu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i czterech antysędziów.”

- napisał szef KPRP Zbigniew Bogucki na X.com.

- „Warto odnotować, że Donald Tusk, jak zwykle w takich sytuacjach, do udziału w parodii wystawił innych”

- dodał.