Według ustaleń śledczych mężczyzna miał w 2022 roku, podczas zwiedzania Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau, nagrać film, w którym zaprzeczał zbrodniom popełnionym przez członków załogi obozu wobec Żydów. Miał również podważać istnienie i zbrodnicze wykorzystanie komór gazowych oraz krematoriów. Nagranie zostało później opublikowane w mediach społecznościowych.
„Reza B. przesłuchany w charakterze podejrzanego nie ustosunkował się do przestawionego mu zarzutu i odmówił złożenia wyjaśnień” – poinformował prok. Waldemar Szwiec, naczelnik krakowskiej komisji IPN. Dodał, że oskarżony ma 55 lat, urodził się w Teheranie i jest obywatelem Niemiec.
Zarzucany czyn jest zagrożony karą grzywny albo pozbawienia wolności do trzech lat. W przypadku skazania wyrok ma zostać podany do publicznej wiadomości.
Sprawa dotyczy tzw. kłamstwa oświęcimskiego, czyli publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom popełnionym przez Niemców w Auschwitz. To nie tylko fałszowanie historii, ale także uderzenie w pamięć ofiar i świadków niemieckiego ludobójstwa.
Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, początkowo dla więzienia Polaków. Dwa lata później powstał Auschwitz II-Birkenau, który stał się jednym z głównych miejsc Zagłady Żydów. Według Muzeum Auschwitz w niemieckim nazistowskim obozie zginęło co najmniej 1,1 mln ludzi, w większości Żydów. Ofiarami byli także Polacy, Romowie, jeńcy sowieccy i więźniowie innych narodowości.
Na terenie byłego obozu od 1947 roku działa muzeum. Zachowane są tam m.in. poobozowe baraki, ogrodzenia, rampa kolejowa oraz ruiny komór gazowych i krematoriów. W 1979 roku Auschwitz-Birkenau wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
