Najbardziej dramatyczne sceny rozegrały się we wschodnim Belfaście, gdzie podpalono kilka budynków mieszkalnych, zmuszając lokatorów do ewakuacji. Na Newtownards Road stanął w płomieniach autobus Glider, a w okolicach Ballybeen w Dundonald spłonęły samochody. W Portadown tłum podpalił radiowóz policyjny. Część protestów miała spokojniejszy charakter – w Bangor i Londonderry doszło jedynie do blokad dróg.
W obliczu chaosu firma Translink wstrzymała na całą noc kursowanie wszystkich autobusów i pociągów w prowincji, powołując się na zagrożenie dla personelu i pasażerów.
🚨BREAKING: Belfast is already on fire as masked groups take to the streets
— Inevitable West (@Inevitablewest) June 9, 2026
This is going to be a long night… 🇬🇧 pic.twitter.com/vMaxFLJRoc
