Grzechów odpuszczenie w Chaumont
Religijne święto Grand Pardon, z czasem połączone z festiwalem kultury, jarmarku i sztuki ulicznej, przez pięć wieków celebrowali głównie mieszkańcy kraju nad Sekwaną. Dopiero internet otworzył nowy rozdział w historii Wielkiego Odpustu i sprawił, że Chaumont zaczęli odwiedzać pielgrzymi i turyści z całej Europy, a nawet świata. Sięgnijmy jednak do źródeł, czyli narodzin Grand Pardon. Kluczową postacią w tej historii jest Jean de Montmirel, zwany „chłopakiem z Chaumont”. Urodził się w 1475 roku w rodzinie skromnego rzemieślnika, parającego się produkcją drobnych wyrobów pasmanteryjnych. O dzieciństwie i młodości chłopca wiadomo niewiele ponad to, że był wybitnie zdolny. Ukończył studia prawnicze, seminaryjne, przyjął święcenia kapłańskie, uzyskał tytuł doktora prawa kanonicznego, został kanonikiem Langres, następnie biskupem Vaison-la-Romaine, wreszcie wyjechał do Rzymu, gdzie stał się doradcą papieża Sykstusa IV. Mimo błyskotliwej kariery kanonicznej „chłopak z Chaumont” nie zapomniał o swoim mieście, w którym szczególnie ukochał sobie kościół patrafialny pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Dzięki staraniom Jeana de Montmirela papież podniósł świątynię do rangi kolegiaty (dziś bazylika), a 8 lutego 1475 roku podpisał uroczysty dekret, gwarantujący wieczysty odpust zupełny. Cóż to znaczyło? Otóż w bulli papieskiej zapisano, że ilekroć święto św. Jana Chrzciciela (24 czerwca) przypadnie w niedzielę, to wierni, którzy nawiedzą kolegiatę św. Jana Chrzciciela w Chaumont, wyspowiadają się tam i przyjmą Komunię Świętą - otrzymają odpust zupełny.
Pierwszy Grand Pardon odbył się już rok później i choć celebrowany jest zgodnie z kalendarzowym rytmem co 5,6 lub 11 lat od ponad pięciu wieków, to obchody kilkakrotnie wiązały się z trudnościami, a raz nawet nie doszły do skutku.
Pierwsze poważne kłopoty pojawiły się w burzliwym okresie Rewolucji Francuskiej. W 1792 roku, gdy rewolucyjna zawierucha rozpętała się na dobre, biskup (który zawsze przewodniczy ceremonii) z powodu prześladowań duchowieństwa musiał salwować się ucieczką na emigrację. 48 edycja Grand Pardon odbyła się tylko dzięki niezłomnej postawie burmistrza Chaumont Jeana-Nicolasa Laloya. Święto odprawiono bez biskupa, ale z pełnym ceremoniałem, korzystając z – jak się wkrótce okazało – ostatnich chwil wolności religijnej. Zakaz praktyk religijnych nastąpił pod koniec lat dziewięćdziesiątych XVIII wieku. Dyrektariat, prowadząc agresywną politykę antykościelną, zlikwidował 7-dniowy podział tygodnia, wprowadzając...10-dniowy. Zniknęły niedziele, które zastąpiono dziesiątym dniem wolnym od pracy (décadi). Nowy kalendarz rewolucyjny uniemożliwił zatem organizację uroczystości w 1798 roku, bo...nie było niedzieli. Dopiero 7 lat później w 1805 roku Napoleon zniósł pokraczny kalendarz, przywracając Francji powrót do normalności, a Chaumont prawo do organizowania Grand Pardon.
Kolejny problem pojawił się w 1849 roku. Ze względu na szalejącą epidemię cholery władze zabroniły udziału w uroczystościach osobom spoza Chaumont. Obchody religijne wprawdzie się odbyły, ale zrezygnowano z tradycyjnej procesji ulicami miasta.
Czwartą próbę umniejszenia znaczenia święta religijnego Chaumont przeżyło w latach 60-tych XX wieku i stało się to niejako przypadkowo. W 1962 roku miasto odwiedziła rekordowa grupa ponad 100 tysięcy osób, dla których magnesem była przede wszystkim dobra zabawa, a nie kwestie wiary. Skala wydarzenia przerosła organizatorów, nastąpił chaos porządkowy i w efekcie w ostatniej chwili zrezygnowano z procesji z relikwiami. Odbyła się tylko świecka parada kostiumowa z elementami widowiska.
Dzisiejsze obchody Wielkiego Odpustu łączą zarówno elementy wiary, jak i kultury ludowej i stały się wielomiesięcznym projektem, rozpoczynającym się w pierwszą niedzielę adwentu. Inauguruje je biskup diecezji Langres (do której należy Chaumont) uroczystą Mszą Świętą w bazylice św. Jana Chrzciciela, dokonując w ten sposób oficjalnego otwarcia Roku Grand Pardon. W programie obchodów znajdują się koncerty, spektakle, wystawy, pokazy filmowe i konferencje o miłosierdziu.
Najbliższe, 82 Grand Pardon pod hasłem „Odważyć się na pokój poprzez przebaczenie” odbędzie się w 2029 roku. Pozornie jest jeszcze sporo czasu, ale nad organizacją największego święta w departamencie Haute Marne już pracuje ok. 120 osób, w tym władze kościelne i miejskie oraz Stowarzyszenie Grand Pardon Chaumont i wolontariusze. W bazylice prowadzone są intensywne prace remontowe. Trwają również rozmowy z Watykanem w sprawie wizyty przedstawiciela Stolicy Apostolskiej.
Chaumont na czas święta przechodzi spektakularną metamorfozę, zamieniając się z cichego, spokojnego miasteczka w gwarną, bajkową przestrzeń. Tradycyjną wizytówką Wielkiego Odpustu jest dekorowanie starówki tysiącami kwiatów. Aby powstała ta spektakularna uliczna kwiaciarnia, potrzeba kilku lat pracy setek wolontariuszy, którzy stworzą 20 kilometrów girland z ponad 250 tysięcy papierowych kwiatów. Efekt ich pracy ujawni się w sobotni poranek, 23 czerwca. Starówwka stanie się kwietną krainą, a każda ulica przystrojona będzie bibułkowymi kwiatami o innej barwie.
Kulminacją obchodów będzie niedziela 24 czerwca. Rozpocznie je uroczysta Msza Święta koncelebrowana z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i procesją w bazylice św. Jana Chrzciciela w Chaumont. (Wierni, którzy chcą przyjąć Komunię Świętą, mogą wcześniej skorzystać z sakramentu pojednania w bazylice, gdzie przez przez cały tydzień przed świętem dostępnych będzie kilku księży). Po zakończeniu części religijnej rozpocznie się kilkugodzinny festiwal z paradą ulicami miasta. Na jej trasie znajdą się stacje, gdzie prezentowane będą sceny z życia świętego Jana Chrzciciela, a także jarmarczno-rozrywkowe widowiska z udziałem postaci historycznych, aniołów i diabłów. Organiatorzy spodziewają się, że w Wielkim Odpuście 2029 może wziąć udział ok. 40 tysięcy osób. W 81 edycji, która odbyła się przed jedenastoma laty, w 2018 roku, uczestniczyło 30 tysięcy osób.
Warto dodać, że od 1 października 2018 Grand Pardon w Choumont jest wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego Francji.
Elżbieta Jarszak
