Wniosek o upamiętnienie ofiar ludobójstwa na Wołyniu skierowali europosłowie Prawa i Sprawiedliwości. Został on odrzucony.
- „Skandal! Konferencja Przewodniczących Parlamentu Europejskiego właśnie odrzuciła wniosek, aby w związku z rocznicą 11 lipca upamiętnić ludobójstwo Polaków dokonane przez OUN-UPA! Do większości zabrakło głosów grup, w których są PO, PSL i Lewica. Tracimy unikalną szansę, aby opowiedzieć Europie, czym była faszystowska UPA. Polacy powinni się o tym dowiedzieć!”
- informował europoseł Patryk Jaki.
Obóz Donalda Tuska zaczyna jednak rozumieć, że w tej kwestii Polacy nie pozwolą sobie pluć w twarz. Teraz nadeszła refleksja i z inicjatywą potępienia gloryfikacji banderyzmu wyszła Europejska Partia Ludowa. Grupa zaproponowała poprawkę do rezolucji na temat procesu akcesyjnego Ukrainy w tej sprawie.
- „Uznaliśmy, że w pewnych obszarach trzeba przejąć inicjatywę. Dalej trzeba wspierać Ukrainę w walce z Rosją, ale jednocześnie mówić o potrzebie zablokowania kultu UPA na poziomie europejskim. Dlatego to Platforma Obywatelska wyszła z inicjatywą potępienia jej działalności w Parlamencie Europejskim”
- powiedział Wirtualnej Polsce jeden z polityków KO.
Wskazał przy tym na działania Czech, które inicjując odebranie Zełenskiemu Orderu Białego Lwa, chcą umiędzynarodowić tę sprawę.
