Prawo i Sprawiedliwość zarzuca wicemarszałek Sejmu Monice Wielichowskiej z KO, że niewystarczająco wyjaśniła swoje związki z byłą działaczką PO skazaną za nieudzielenie pomocy córce doświadczającej przemocy seksualnej oraz współudział w znęcaniu się nad zwierzętami. Wobec tego ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego skierowało wniosek o odwołanie Wielichowskiej z funkcji wicemarszałka Sejmu. Ten został jednak odrzucony przez marszałka Włodzimierza Czarzastego. Do sprawy odniósł się na antenie Telewizji wPolsce24 szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

- „Jest zmowa milczenia i widać, że ona nie tylko dotyczy partii Donalda Tuska, ale także koalicjantów. Przecież Włodzimierz Czarzasty jest liderem partii koalicyjnej, wspólnie tworzą rząd 13 grudnia”

- powiedział.

Były szef MON ocenił, że lider Nowej Lewicy jest najtwardszym elementem tej koalicji.

- „Myślę, że wyniósł tę gorliwość z czasów PRL-u, a teraz stara się przypodobać Donaldowi Tuskowi za wszelką cenę”

- stwierdził.

Wiceprezes PiS zapowiedział, że jego ugrupowanie „złoży wniosek o odwołanie marszałka Czarzastego, jeżeli nie podda pod głosowanie wniosku o odwołanie wicemarszałek Wielichowskiej”. Zauważył, że w tym wypadku marszałek nie będzie mógł zablokować głosowania.

- „Nie może, tym razem przepis w regulaminie Sejmu jest jasno sprecyzowany. Chociaż rzeczywiście, oni prawem się nie kierują – to jest koalicja bezprawia, która uważa, że stoi ponad wszystkim”

- zaznaczył.