Jak poinformował brytyjski minister obrony John Healey, dostawy rozpoczną się jeszcze w kwietniu i obejmą szeroką gamę technologii – od dronów-kamikadze, w tym o dalekim zasięgu, po maszyny zwiadowcze, logistyczne oraz morskie.
„To znaczące wzmocnienie sprawdzonymi w walce bezzałogowcami da ukraińskim siłom zdolności konieczne do obrony swojego narodu i walki z rosyjską agresją” – podkreślił Healey, wskazując na rosnącą rolę dronów na współczesnym polu walki.
Szef brytyjskiego resortu obrony zaznaczył również, że mimo rosnących napięć na Bliskim Wschodzie, wsparcie dla Ukrainy pozostaje priorytetem Londynu. „Putin chce odciągnąć naszą uwagę, ale Ukraińcy dalej walczą wykazując ogromne męstwo i nic nie zmusi nas, byśmy się od nich odwrócili” – dodał.
Deklaracja padła podczas spotkania tzw. grupy Ramstein w Berlinie, skupiającej około 50 państw wspierających Ukrainę. W rozmowach uczestniczył także sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Zwraca uwagę nieobecność sekretarza obrony USA Pete Hegseth, co media odnotowały jako istotny sygnał w kontekście międzynarodowej koordynacji wsparcia.
Brytyjskie plany nie ograniczają się wyłącznie do dronów. Healey zapowiedział również dostarczenie setek tysięcy pocisków artyleryjskich oraz tysięcy rakiet do systemów obrony powietrznej, co ma pomóc Ukrainie utrzymać zdolność odpierania rosyjskich ataków i ochrony infrastruktury krytycznej.
W obliczu rosnącej roli technologii bezzałogowych w konflikcie, decyzja Londynu może znacząco wpłynąć na dynamikę działań na froncie, gdzie przewaga technologiczna coraz częściej decyduje o wyniku starć.
