Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie odrzucił pojawiające się w mediach sugestie, jakoby Bogdan Święczkowski nie dopełnił obowiązku złożenia oświadczenia majątkowego przed objęciem urzędu. W komunikacie podkreślono, że „oświadczenie majątkowe zostało złożone 16 lutego 2022 roku”, czyli dokładnie w dniu objęcia stanowiska sędziego TK.

Dodatkowo wskazano, że kolejne oświadczenie wpłynęło 25 marca 2022 roku, zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi corocznych deklaracji. Zdaniem Trybunału rozpowszechniane informacje „są nieprawdziwe i godzą w dobre imię prezesa”.

Instytucja nie poprzestała na wyjaśnieniach. Wprost zażądała od ministra sprawiedliwości sprostowania wypowiedzi. „Trybunał Konstytucyjny oczekuje sprostowania nieprawdziwych informacji” – zaznaczono w oficjalnym stanowisku.

Tymczasem Waldemar Żurek w jednym z programów telewizyjnych sugerował, że dokumenty mogły zostać złożone z opóźnieniem. „A kiedy składa oświadczenie? W maju” – mówił, dodając, że sprawa „powinna zostać zweryfikowana”.

Na tym jednak spór się nie kończy. Minister poinformował również o działaniach prokuratury dotyczących doradców prezydenta, w kontekście decyzji o nieodbieraniu ślubowań od części sędziów Trybunału. W jego ocenie mogło dojść do naruszenia prawa. „To, że prezydent palcem sobie wybierał, którego bardziej lubi, jest złamaniem prawa” – stwierdził.

Na te słowa zareagował przedstawiciel Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz, który w mediach społecznościowych skrytykował wypowiedzi ministra. „Najgorszym momentem dla każdego polityka jest ten, kiedy staje się śmiesznym” – napisał, podając w wątpliwość standardy debaty publicznej.