Prof. Sławomir Cenckiewicz ostatecznie zwyciężył przed sądem w sprawie swojego dostępu do informacji niejawnych. Najpierw decyzję o odebraniu mu go za bezprawną uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Teraz sprawę zakończył Naczelny Sąd Administracyjny, odrzucając skargi kasacyjne Kancelarii Premiera od wyroków WSA. Co na to rządzący? Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych idzie w zaparte.
- „Wydane 15 kwietnia br. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, oddalające skargi kasacyjne ostatecznie zamykają etap sądowo-administracyjny sprawy dotyczącej cofnięcia Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych. Nie oznacza to jednak, że Sławomir Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych”
- przekonuje Jacek Dobrzyński w mediach społecznościowych.
- „Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów. W okresie od wydania wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego do dnia zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa. Powodem takiej sytuacji jest nierozstrzygnięta kwestia dawania przez Sławomir Cenckiewicz rękojmi zachowania tajemnicy, co jest koniecznym warunkiem dostępu do informacji niejawnych”
- dodaje.
Wydane 15 kwietnia br. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, oddalające skargi kasacyjne ostatecznie zamykają etap sądowo-administracyjny sprawy dotyczącej cofnięcia Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych.
— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) April 15, 2026
Nie oznacza to jednak,… pic.twitter.com/Kh7uL8QNT8
Swój stosunek do orzeczeń sądów Dobrzyński wyraził już po orzeczeniach WSA oświadczając, że w Polsce… decydują nie sądy, a służby.
- „W Polsce o tym kto ma dostęp do informacji niejawnych decyduje Krajowa Władza Bezpieczeństwa (tak jest we wszystkich państwach NATO), czyli ABW lub SKW. Ani wyrok sądu (zwłaszcza nieprawomocny), ani opinia prawna, ani oświadczenia zainteresowanych tego nie zmieniają”
- pisał w mediach społecznościowych rok temu.
