Stustronicowe zawiadomienie w tej sprawie, opatrzone sygnaturą 116/24, złożył w czerwcu 2024 r. dziennikarz Andrea Cionci, dołączając też kilka pism uzupełniających. Włoski dziennikarz jest autorem tłumaczonej także na polski książki Kod Ratzingera. Kluczowym argumentem jest to, że Declaratio Benedykta XVI oznaczało celowe zrzeczenie się ministerium (czyli czynnego wykonywania posługi), ale nie munus (czyli samego urzędu papieskiego). Stąd abdykacja Benedykta XVI miałaby być nieważna, a Stolica Apostolska miałaby być „w stanie przeszkody”, czyli sede impedita.
Prof. Alessandro Diddi, watykański promotor sprawiedliwości, w liście z 30 marca 2026 oświadcza, że urząd „prowadzi śledztwa” i że nie można jeszcze przewidzieć, kiedy dobiegną one końca. Jednocześnie odmówiono wglądu w akta sprawy ze względów proceduralnych, a mianowicie właśnie dlatego, że faza śledcza wciąż jest w toku. W kwietniu 2025 r. Cionci był osobiście przez 4 godziny przesłuchiwany w charakterze świadka.
Cionci, powołując się na specjalistów i prawników, twierdzi też, że w związku z przedstawionymi argumentami Leon XIV nie może być uznany za legalnego papieża, gdyż jego wyboru dokonali kardynałowie powołani przez Franciszka, którego uważa za wybranego również w sposób nieważny. Ponadto w konklawe udział wzięło 133 elektorów, przekraczając limit wyznaczony przez konstytucję apostolską Universi Dominici Gregis. U jednego z kardynałów znaleziono też smartfon już po Extra Omnes (dosł. „wszyscy na zewnątrz” – formuła wygłaszana przed rozpoczęciem głosowania).
Wspierający włoskiego dziennikarza księża Giorgio Maria Faré oraz Fernando Maria Cornet uważają potwierdzenie przez Watykan śledztwa za znaczący rozwój wypadków oraz przyznanie, że kwestii tzw. „sede impedita” nie można zlekceważyć. Jednak, jak pisze Westen, zarówno sam Benedykt XVI, jak i arcybiskup Georg Gänswein, były sekretarz zmarłego papieża, uważali, że te rozróżnienia między munus a ministerium – przedstawione także przez Cionciego i jego ekspertów – nie sprawiały, by rezygnacja była nieważną lub by Benedykt XVI wciąż piastował urząd.
