Na antenie TVP Info w likwidacji z ust marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego padły wczoraj tyleż skandaliczne, co absurdalne oskarżenia pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego.

- „Wszyscy przyjaciele Putina jeździli do Orbana. Jeździł również prezydent Nawrocki, który jest przyjacielem i Orbana, i Putina. Łapał kontakt z Putinem przez Orbana. A my teraz się musimy wstydzić”

- wypalił przewodniczący Nowej Lewicy.

O słowa swojego lider w Kanale Zero zapytana została szefowa klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska. Czy prezydent Karol Nawrocki jest „przyjacielem Putina”?

- „Myślę, że raczej nie jest, bo go nie zna. Ale pewne elementy polityki realizują to, co chciałaby Rosja. Myślę, że [określenie przyjaciel Putina o prezydencie Nawrockim - przyp. red.] to po prostu taki związek frazeologiczny, który ma podkreślić działania pana prezydenta, które sprzyjają w niektórych aspektach polityce Federacji Rosyjskiej”

- próbowała przekonywać parlamentarzystka.

W czasie programu prowadzący przywołał nagranie z 23 marca 2017 roku, kiedy to przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty, wspólnie z ambasadorami Rosji i Białorusi złożył kwiaty na Cmentarzu Żołnierzy Armii Czerwonej przy al. Żwirki i Wigury w Warszawie.

- „Wierzę w to, że nastąpi normalizacja stosunków między Polską a Rosją, że nastąpi ta normalizacja i że kiedyś to będzie będzie wyglądało normalnie. Nota benę, nasze hasło przywrócimy, normalność również z tym się wiąże. To naprawdę jest nienormalne, że nasz największy sąsiad jest naszym największym wrogiem w rozumieniu rządu, który w tej chwili sprawuje w Polsce władzę”

- mówił w 2017 roku, po aneksji Krymu przez Rosją Czarzasty, uderzając w rząd PiS za traktowanie putinowskiej Rosji jako zagrożenie, a nie partnera.

Dziś ten sam Czarzasty ściganego przez rosyjskie władze prezydenta, który wywodzi się ze środowiska, któremu kilka lat temu wyrzucał niechęć wobec Rosji, oskarża o sprzyjanie Rosji. Co na to Żukowska?

- „I marszałek Czarzasty występujący z rosyjskim ambasadorem na cmentarzu żołnierzy Armii Czerwonej w Warszawie ma - mogę chyba tego słowa użyć - czelność mówić, że to prezydent jest prorosyjski, jest przyjacielem Putina”

- wskazał red. Jacek Prusinowski.

- „Pamiętam to wydarzenie, tę konferencję prasową. My zawsze staliśmy na stanowisku, że pomniki pomnikami, a cmentarze to jest jednak kwestia osobna. Zginęli ludzie, młodzi ludzie, którzy często sami na pewno nie chcieli się wybrać na tę wojnę”

- odpowiedziała szefowa klubu Nowej Lewicy.

- „Odradzałam to wydarzenie i to spotkanie z ambasadorem Federacji Rosyjskiej panu przewodniczącemu. Taką jeszcze wtedy linię miało moje ugrupowanie. Na szczęście ją zmieniło od tego czasu bardzo radykalnie”

- dodała.