Sprawa nabiera znaczenia w kontekście dyskusji o ich statusie prawnym na Węgrzech. Pojawiają się pytania, czy nawet ewentualne odebranie im statusu uchodźcy otworzyłoby drogę do ekstradycji. Eksperci podkreślają jednak, że sytuacja diametralnie się zmienia, jeśli dana osoba posiada obywatelstwo kraju, w którym przebywa. W takim przypadku ekstradycja staje się praktycznie niemożliwa.

Dziennik „Rzeczpospolita” zwrócił się bezpośrednio do obu polityków z pytaniem, czy podjęli starania o uzyskanie węgierskiego paszportu. Na razie brak jednoznacznych odpowiedzi, co tylko podsyca spekulacje i napięcie wokół sprawy.

Mechanizm jest prosty, ale niezwykle skuteczny. Państwa co do zasady nie wydają własnych obywateli innym krajom, chroniąc ich przed postępowaniami prowadzonymi za granicą. W praktyce oznacza to, że uzyskanie obywatelstwa może stać się swoistą „tarczą prawną”, skutecznie blokującą działania organów ścigania z innego państwa.